Oficjalnie: Tobiasz Bocheński kandydatem PiS na prezydenta Warszawy
Wybory samorządowe przed nami. 3 lutego prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił kandydata swojej partii na prezydenta Warszawy. Rywalem Rafała Trzaskowskiego został Tobiasz Bocheński, który do końca rządów Prawa i Sprawiedliwości piastował funkcję wojewody mazowieckiego.
Jarosław Kaczyński ogłosił swojego kandydata na prezydenta Warszawy 3 lutego na konferencji w Akademiku Praskim przy ulicy Floriańskiej. Tobiasz Bocheński ma 36 lat, pochodzi z Łodzi, a z wykształcenia jest prawnikiem. Pełnił funkcję sekretarza ds. naukowych w Centrum Myśli Polityczno-Prawnej im. Alexisa de Tocqueville’a kierowanym przez Zbigniewa Raua. Gdy ten został wojewodą łódzkim, Bocheński był dyrektorem jego gabinetu. Następnie zastąpił go na tym stanowisku, a od grudnia 2023 r. piastował stanowisko wojewody mazowieckiego. Dopiero wiosną 2023 roku przeprowadził się z Łodzi do Warszawy.
– Trzeba człowieka, trzeba kogoś, kto to weźmie na siebie, kto podejmie się tak piekielnie trudnego, nie ma co tutaj ukrywać, zadania. Otóż mamy kogoś takiego [...] Tobiasz Bocheński – powiedział prezes PiS. – Pan doktor to człowiek który, to jest warunek bardzo istotny, spełnia wszelkie wymogi w sferze intelektualnej – dodał.
Tobiasz Bocheński kandydatem PiS na prezydenta Warszawy
Stołeczny działacz PiS mówił "GW" kilka miesięcy temu, że PiS nie ma lepszego kandydata. Nie brakuje jednak wątpliwości związanych z jego startem w wyścigu o fotel prezydenta. - To niewątpliwie jest inteligentny facet i to jest dobry kandydat w tym sensie, że nie będzie mobilizować wyborców anty-PiS tak, jak pięć lat temu Patryk Jaki. Ale ja bym wolał, żeby na prezydenta Warszawy startował ktoś z naszej struktury - mówił gazecie jeden z warszawskich radnych PiS. Problemem może być także jego rozpoznawalność. Nie pochodzi z Warszawy, nie startował w wyborach i nie ma zaplecza w warszawskim PiS.
W październiku Gazeta.pl informowała, że Bocheńskiego "namaścił" sam prezes Jarosław Kaczyński, który widzi w Bocheńskim "nowego Dudę". Wybory samorządowe w stolicy miałyby być dla niego sprawdzianem. Szefowi PiS ma się też podobać wykształcenie byłego wojewody i fakt, że jest spoza układu. To jednak co dla jednych jest atutem, dla innych może być przeszkodą.
Kandydat PiS w wyborach samorządowych? "Trochę się starał jako wojewoda"
— Ja wiem, kim jest pan Bocheński, pan wie i jeszcze paru hobbystów, interesujących się polityką. Ale dla większości ludzi to po prostu "no name". Nawet w PiS nie wszyscy go znają. Trochę się starał jako wojewoda mazowiecki, ale z tego krótkiego okresu też nie zapamiętałem go jako szczególnie aktywnego urzędnika. Z badań przeprowadzonych ostatnio przez Lewicę wyszło, że PiS w Warszawie może liczyć na 15 proc. poparcia. Nawet jeżeli kandydat jest w stanie coś poprawić, to i tak jest to maksymalnie 2-3 proc., co zresztą udowodnił Patryk Jaki w 2018 r. — mówił w rozmowie z Onetem szef klubu PO w Radzie m.st. Warszawy Jarosław Szostakowski.
Jan Mencwel ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze powiedział z kolei portalowi, że Bocheński "próbuje być badboyem jak Patryk Jaki, ale trochę mu to nie wychodzi". - Nie wróżę mu jakiegoś wielkiego sukcesu. Ewidentnie widać, że nikt z pierwszego szeregu PiS nie chce zaryzykować porażki z Trzaskowskim. Może Bocheński jako jedyny się zgodził, bo to dla niego szansa, żeby zaistnieć — podsumował.
Źródło: Radio ZET/"Gazeta Wyborcza"/Onet
- Koszmar na osiedlu. Nagle "usłyszał strzał". 42-latkowi grozi więzienie
- Jako dziecko został uratowany z warszawskiego getta. Po 80 latach stał się kolejny cud
- Groźny wypadek na drodze. W aucie była 28-latka i trzyletnie dziecko
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET