Strażacy szukali zaginionego Pawła. Makabryczne odkrycie na dnie studni
Tragedia w miejscowości Toporzysko pod Toruniem. Na dnie studni odnaleziono ciało mężczyzny. To zaginiony klika dni wcześniej 40-letni Paweł. Makabrycznego odkrycia dokonano podczas akcji poszukiwawczej.
Toporzysko. Ze studni wyłowiono ciało mężczyzny
40-letni Paweł zaginął 26 listopada. Mężczyzna zmagał się z kryzysem bezdomności, na co dzień przebywał w pustostanie w miejscowości Toporzysko pod Toruniem. Pod koniec listopada zniknął, jego bliscy nie mieli z nim kontaktu. Rodzina w grudniu w mediach społecznościowych opublikowała post w sprawie zaginięcia. Mężczyzna nigdy wcześniej bowiem nie znikał na tak długo. W dodatku nie zabrał ze sobą telefonu ani dokumentów.
W piątek 6 grudnia rodzina zaginionego poprosiła strażaków o przeszukanie miejsca, w którym widziany był po raz ostatni. Poszukiwania zakończyły się makabrycznym odkryciem. "Po kilku minutach dotarła informacja o odnalezieniu ciała w studni, jak się później okazało, był to poszukiwany" - przekazali druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Toporzysku.
Policja wyjaśnia okoliczności śmierci 40-latka
Ciało zostało podjęte przez strażaków. W akcji musieli wykorzystać specjalistyczny sprzęt do ratownictwa wysokościowego. Na razie nie wiadomo, w jaki sposób doszło do tragedii. - Dostaliśmy zgłoszenie o znalezionych zwłokach mężczyzny o 15:30. To ciało miało być znalezione w studni na jednej z opuszczonych posesji w Toporzysku - powiedział w rozmowie z portalem ototorun.pl mł. asp. Sebastian Pypczyński z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. Policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają teraz okoliczności zdarzenia.
Źródło: Radio ZET / OSP Toporzysko / pozatorun.pl / ototorun.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET