"Zaczepia i bije dzieci" pod szkołą. Rodzice alarmują, jest reakcja miasta
Straż miejska zwiększy patrole w rejonie parku Glazja w Toruniu, gdzie w czerwcu doszło do zabójstwa 24-letniej Klaudii. Ma to związek z sygnałami, jakie otrzymywała dyrekcja pobliskiej szkoły podstawowej, dotyczącymi rzekomego zaczepiania dzieci w tych okolicach. O wzmocnienie patroli miasto zwróciło się także do policji. "Mundurowi prowadzą działania mające na celu wyjaśnienie sytuacji" - przekazał rzecznik prasowy prezydenta Torunia Marcin Centkowski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 10 w Toruniu zgłosiła incydenty zaczepiania dzieci, czego efektem ma być zwiększenie patroli straży miejskiej i policji m.in. w rejonie parku Glazja.
- Działania prewencyjne zostały zintensyfikowane po sygnałach o potencjalnym zagrożeniu, choć toruńska policja nie odnotowała formalnych zgłoszeń o przestępstwach w obszarze ulic Batorego, Sobieskiego i parku Glazja.
- Marcin Centkowski, rzecznik prezydenta Torunia, zapewnił o monitorowaniu sytuacji oraz zaaapelował o zgłaszanie wszelkich niepokojących zdarzeń odpowiednim służbom.
Więcej patroli w rejonie parku Glazja w Toruniu
Ktoś zaczepia dzieci przy Szkole Podstawowej nr 10 w Toruniu? Taką informację od rodziców otrzymała dyrekcja placówki, która o sprawie powiadomiła toruński magistrat i policję. Miasto wydało komunikat, w którym poinformowało o podjętych działaniach, mających na celu zwiększenie bezpieczeństwa w rejonie szkoły. Straż miejska została zobowiązana do zwiększenia patroli. Prezydent zwrócił się też o dodatkowe wzmocnienie patroli policyjnych.
Chodzi o teren w rejonie ulic Batorego i Sobieskiego oraz parku Glazja, w którym kilka miesięcy temu doszło do zabójstwa 24-letniej Klaudii. Kobieta w nocy z 11 na 12 czerwca została zaatakowana przez 19-letniego Yomeykerta R.-S., obywatela Wenezueli i zmarła po ponad 2 tygodniach w szpitalu. Teraz, po sygnałach, że w tym rejonie może być niebezpiecznie, miasto zareagowało natychmiast.
Ktoś zaczepia dzieci? Policja nie ma zgłoszeń
"Mundurowi prowadzą działania mające na celu wyjaśnienie sytuacji. Niezależnie od nich zostały podjęte decyzje o prewencyjnym zintensyfikowaniu działań patrolowych policji i Straży Miejskiej. Dodatkowo, operatorzy monitoringu miejskiego zwracają szczególną uwagę na wskazany obszar" - przekazał w komunikacie Marcin Centkowski, rzecznik prasowy prezydenta Torunia.
Rzecznik dodał, że według informacji przekazanych przez policję, w rejonie ulic Barotego, Sobieskiego i parku Glazja nie doszło do żadnego wykroczenia lub przestępstwa, a przynajmniej nie wpłynęło w tej sprawie żadne zawiadomienie. "W przestrzeni publicznej i w mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że doszło do pobicia dziecka. Nie mają one potwierdzenia w informacjach przekazanych przez KMP w Toruniu" - wyjaśnił Centkowski. Rzecznik dodał, że sytuacja jest na bieżąco monitorowana, a władze miasta są w kontakcie ze służbami. Wszelkie niepokojące sytuacje należy zgłaszać na policję, straż miejską lub pod numer alarmowy 112.
W środę lokalni działacze ruchu narodowego Przemysław Deczyński i Przemysław Bińkowski opublikowali w mediach społecznościowych plakaty z wizerunkiem mężczyzny i podpisem: "Uwaga, niepoczytalny, zaczepia i bije dzieci. Byłeś świadkiem? Zgłoś natychmiast na 112". "W okolicach Parku Glazja, gdzie w czerwcu wydarzyła się ogromna tragedia Klaudii znowu niebezpiecznie. Na osiedlu Słoneczne Tarasy grasuje niebezpieczny typ, który zaczepia kobiety i dzieci" - czytamy we wpisie w mediach społecznościowych. Plakaty rozwieszono także na osiedlu w rejonie parku Glazja.
Źródło: Radio ZET / UMT
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET