`

"Zaczepia i bije dzieci" pod szkołą. Rodzice alarmują, jest reakcja miasta

3 min. czytania
04.12.2025 10:34
Obserwuj nas na Google

Straż miejska zwiększy patrole w rejonie parku Glazja w Toruniu, gdzie w czerwcu doszło do zabójstwa 24-letniej Klaudii. Ma to związek z sygnałami, jakie otrzymywała dyrekcja pobliskiej szkoły podstawowej, dotyczącymi rzekomego zaczepiania dzieci w tych okolicach. O wzmocnienie patroli miasto zwróciło się także do policji. "Mundurowi prowadzą działania mające na celu wyjaśnienie sytuacji" - przekazał rzecznik prasowy prezydenta Torunia Marcin Centkowski.

Policja
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER (zdj. ilustr.)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 10 w Toruniu zgłosiła incydenty zaczepiania dzieci, czego efektem ma być zwiększenie patroli straży miejskiej i policji m.in. w rejonie parku Glazja.
  • Działania prewencyjne zostały zintensyfikowane po sygnałach o potencjalnym zagrożeniu, choć toruńska policja nie odnotowała formalnych zgłoszeń o przestępstwach w obszarze ulic Batorego, Sobieskiego i parku Glazja.
  • Marcin Centkowski, rzecznik prezydenta Torunia, zapewnił o monitorowaniu sytuacji oraz zaaapelował o zgłaszanie wszelkich niepokojących zdarzeń odpowiednim służbom.

Więcej patroli w rejonie parku Glazja w Toruniu

Ktoś zaczepia dzieci przy Szkole Podstawowej nr 10 w Toruniu? Taką informację od rodziców otrzymała dyrekcja placówki, która o sprawie powiadomiła toruński magistrat i policję. Miasto wydało komunikat, w którym poinformowało o podjętych działaniach, mających na celu zwiększenie bezpieczeństwa w rejonie szkoły. Straż miejska została zobowiązana do zwiększenia patroli. Prezydent zwrócił się też o dodatkowe wzmocnienie patroli policyjnych.

Chodzi o teren w rejonie ulic Batorego i Sobieskiego oraz parku Glazja, w którym kilka miesięcy temu doszło do zabójstwa 24-letniej Klaudii. Kobieta w nocy z 11 na 12 czerwca została zaatakowana przez 19-letniego Yomeykerta R.-S., obywatela Wenezueli i zmarła po ponad 2 tygodniach w szpitalu. Teraz, po sygnałach, że w tym rejonie może być niebezpiecznie, miasto zareagowało natychmiast.

Redakcja poleca

Ktoś zaczepia dzieci? Policja nie ma zgłoszeń

"Mundurowi prowadzą działania mające na celu wyjaśnienie sytuacji. Niezależnie od nich zostały podjęte decyzje o prewencyjnym zintensyfikowaniu działań patrolowych policji i Straży Miejskiej. Dodatkowo, operatorzy monitoringu miejskiego zwracają szczególną uwagę na wskazany obszar" - przekazał w komunikacie Marcin Centkowski, rzecznik prasowy prezydenta Torunia.

Rzecznik dodał, że według informacji przekazanych przez policję, w rejonie ulic Barotego, Sobieskiego i parku Glazja nie doszło do żadnego wykroczenia lub przestępstwa, a przynajmniej nie wpłynęło w tej sprawie żadne zawiadomienie. "W przestrzeni publicznej i w mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że doszło do pobicia dziecka. Nie mają one potwierdzenia w informacjach przekazanych przez KMP w Toruniu" - wyjaśnił Centkowski. Rzecznik dodał, że sytuacja jest na bieżąco monitorowana, a władze miasta są w kontakcie ze służbami. Wszelkie niepokojące sytuacje należy zgłaszać na policję, straż miejską lub pod numer alarmowy 112.

W środę lokalni działacze ruchu narodowego Przemysław Deczyński i Przemysław Bińkowski opublikowali w mediach społecznościowych plakaty z wizerunkiem mężczyzny i podpisem: "Uwaga, niepoczytalny, zaczepia i bije dzieci. Byłeś świadkiem? Zgłoś natychmiast na 112". "W okolicach Parku Glazja, gdzie w czerwcu wydarzyła się ogromna tragedia Klaudii znowu niebezpiecznie. Na osiedlu Słoneczne Tarasy grasuje niebezpieczny typ, który zaczepia kobiety i dzieci" - czytamy we wpisie w mediach społecznościowych. Plakaty rozwieszono także na osiedlu w rejonie parku Glazja.

Źródło: Radio ZET / UMT

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET