`

Zatrucie salmonellą w żłobku i przedszkolu. 62 osoby z objawami, dzieci trafiły do szpitala

2 min. czytania
17.07.2026 13:37
Obserwuj nas na Google

Kilkadziesiąt osób z podejrzeniem zakażenia salmonellą w Toruniu. Objawy wykryto u dzieci w jednym ze żłobków oraz w przedszkolu w podtoruńskim Grębocinie, a także u podopiecznych miejskiego domu seniora. Sprawę bada sanepid, obecnie sześć osób przebywa w szpitalu. 

Sanepid
fot. Lukasz Gdak/East News (zdj. ilustr.)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są objawy zatrucia salmonellą.
  • Co łączy placówki dotknięte zatruciem salmonellą.
  • Jakie działania podejmuje sanepid w związku z zatruciem.
  • Ile osób wymagało hospitalizacji w wyniku zatrucia salmonellą.

Zatrucie salmonellą w Toruniu

Pierwsze objawy wystąpiły w ostatni weekend u dzieci w jednym z prywatnych żłobków na terenie Torunia. Kolejne podejrzenia zatrucia pojawiły się natomiast w przedszkolu w podtoruńskim Grębocinie oraz w miejskim Dziennym Domu Pobytu dla seniorów. - To typowe objawy dla salmonelli, jak wysoka temperatura ciała, 39-40 st. C, biegunka i wymioty - wyjaśnia w rozmowie z portalem RadioZET.pl Łukasz Betański, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy.

Łącznie objawy salmonelli stwierdzono u 62 osób. Dziewięć z nich wymagało hospitalizacji. - Na ten moment nie ma więcej osób z objawami. Sytuacja jest w miarę stabilna - dodaje przedstawiciel sanepidu. Obecnie w szpitalu wciąż przebywa sześć osób, w tym czworo dzieci i dwie osoby starsze. 

Redakcja poleca

Sanepid bada sprawę

- Mamy do czynienia z seniorami i 2-letnimi dziećmi, więc przy wysokiej temperaturze powietrza siłą rzeczy zostają w szpitalu na obserwacji, żeby się nie odwodnić - podkreśla rzecznik WSSE w Bydgoszczy. Na razie nie potwierdzono jeszcze, co dokładnie mogło być przyczyną pojawienia się salmonelli we wszystkich trzech placówkach. Wiadomo natomiast, że do każdej z nich posiłki dostarczała jedna firma.

- Dom Dziennego Pobytu seniora, przedszkole w Grębocinie i żłobek w Toruniu łączy firma cateringowa, która dostarczała posiłki - potwierdza w rozmowie z nami Betański. Dodaje jednak, że oficjalnie nie potwierdzono jeszcze, że to właśnie catering odpowiada za przypadki salmonelli. - Trwają badania w laboratorium, czekamy na komplet wyników. Podejrzewamy, że będzie na początku przyszłego tygodnia - podsumowuje.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET