Tragedia na obozie harcerskim, nie żyje 15-latek. Opiekun i ratownik zatrzymani, są nowe informacje

2 min. czytania
24.07.2025 11:11
Obserwuj nas na Google

15-latek utonął w trakcie próby harcerskiej w miejscowości Wilcze (woj. wielkopolskie). - Spełnił się najczarniejszy scenariusz (...) Strażacy nurkowie potwierdzili znalezienia ciała chłopca - powiedział Radiu ZET rzecznik straży pożarnej w Poznaniu mł. asp. Martin Halasz. Prokuratura poinformowała o zatrzymaniu dwóch osób. 

straż pożarna jezioro
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER (zdj. ilustracyjne)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do tragedii na obozie harcerskim.
  • Dlaczego 15-latek miał przepłynąć jezioro w nocy.
  • Które służby zostały wezwane na miejsce zdarzenia.
  • Co jest obecnie przedmiotem śledztwa policji i prokuratury.

15-latek utonął w czasie próby na obozie harcerskim

Do tragedii doszło w czwartek w nocy w jeziorze Ośno, kiedy 15-latek miał przepłynąć jezioro, a na brzegu rozpalić ognisko w ramach zdobywania sprawności harcerskiej. Dystans do pokonania wynosił około kilometra. Próba miała miejsce około godziny 1 na obozie Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej okręgu dolnośląskiego. W pewnym momencie chłopiec zniknął pod wodą. 

Obecni podczas zdarzenia opiekun i ratownik WOPR próbowali ratować chłopca, jednak nie poradzili sobie sami. Po wezwaniu służb na miejscu pracę rozpoczęło 8 zastępów straży pożarnej i specjalistyczne grupy nurków z Kościana i Poznania, a także grupa dronowa z Wroniawy. Niestety, życia chłopca nie udało się uratować. 

- Potwierdził się ten najczarniejszy scenariusz. Strażacy z grupy sonarowej zlokalizowali miejsce, w którym mógł znajdować się chłopiec. Niestety, strażacy nurkowie potwierdzili znalezienia ciała - przekazał w rozmowie z Radiem ZET rzecznik straży pożarnej w Poznaniu mł. asp. Martin Halasz. Chłopiec został wyciągnięty o 5.30 z głębokości około dwóch metrów.

Redakcja poleca

Jezioro Ośno, Wilcze. Nie żyje 15-latek, zatrzymano dwie osoby

Sprawę wyjaśnia policja i prokuratura. - Zatrzymano dwie osoby, opiekuna i ratownika WOPR, którzy byli na miejscu w trakcie zdarzenia. Nikt nie usłyszał zarzutów. W piątek odbędzie się sekcja zwłok chłopca - przekazał TVN24 Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. 

Policjanci przekazali, że zgodnie z informacją osoby zgłaszającej zdarzenie chłopiec był asekurowany przez płynących łodzią ratownika i opiekuna. W toku śledztwa okazało się jednak, że było inaczej. - Śledczy ustalili, że chłopiec nie był asekurowany z łodzi i nie zachowano w tym przypadku podstawowych zasad bezpieczeństwa - przekazała PAP podinsp. Iwona Liszczyńska z wielkopolskiej policji

W tej chwili na miejscu tragedii trwają przesłuchania świadków. Wiadomo, że opiekunowie byli trzeźwi. 

Na terenie pow. wolsztyńskiego odbywa się 11 obozów harcerskich, w których udział bierze ponad 700 harcerzy.

Źródło: Radio ZET/TVN24

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET