Tragedia na szlaku na Rysy. Nie żyje turysta
We wtorek na szlaku na Rysy zmarł zagraniczny turysta. U mężczyzny doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Mimo reanimacji prowadzonej przez świadków i ratowników jego życia nie udało się uratować - poinformowali ratownicy TOPR.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co było przyczyną śmierci turysty na szlaku na Rysy.
- Jakie trudności napotykają turyści na szlaku na Rysy.
- Dlaczego TPN apeluje o ostrożność w Tatrach.
- Które warunki pogodowe utrudniają wędrówki w Tatrach.
Tatry. Nie żyje turysta
Do tragicznego zdarzenia doszło na szlaku na Rysy. Jak poinformowali ratownicy, u zagranicznego turysty doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Mimo szybkiego podjęcia resuscytacji krążeniowo-oddechowej przez świadków oraz zaawansowanych zabiegów medycznych prowadzonych przez ratowników TOPR, życia mężczyzny nie udało się uratować. - Jego ciało i towarzyszącego mu podczas wycieczki partnera ewakuowano śmigłowcem do Zakopanego - poinformował ratownik dyżurny TOPR Kamil Suder.
Szlak na Rysy od polskiej strony prowadzi od Morskiego Oka przez Czarny Staw pod Rysami, a następnie stromym, skalnym terenem z ubezpieczeniami w postaci łańcuchów. To jedna z najtrudniejszych znakowanych tras w polskich Tatrach. Na Rysy można też dostać się od strony słowackiej - szlak prowadzi ze Szczyrbskiego Jeziora przez Dolinę Mięguszowiecką, Popradzki Staw i Przełęcz Waga.
TPN wydał pilny apel do turystów
Po poniedziałkowych opadach deszczu warunki w Tatrach są trudne. Mokre skały sprawiają, że na stromych odcinkach jest bardzo ślisko. We wtorek przed południem Tatry były spowite niskim pułapem chmur ograniczającym widoczność. W godzinach popołudniowych pogoda się poprawiła i w górach pojawiło się słońce.
Tatrzański Park Narodowy apeluje do turystów o dostosowanie tras do aktualnych warunków, odpowiednie przygotowanie oraz sprawdzanie prognoz pogody przed wyjściem w góry. W wyższych partiach Tatr, szczególnie na eksponowanych odcinkach, nawet przy pozornie dobrych warunkach łatwo o poślizgnięcie i upadek.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET