Tragedia w Bydgoszczy. Nie żyje mężczyzna. "Leżał nieprzytomny przy drzwiach"
Nie żyje pracownik jednego z zakładów produkcyjnych w Bydgoszczy. Mężczyzna stracił przytomność w czasie pracy. Nieprzytomnego znalazł go inny pracownik, jednak mimo udzielenia pomocy i przewiezienia do szpitala, mężczyzna zmarł. To jeden z kilku podobnych przypadków w regionie zgłoszonych do Państwowej Inspekcji Pracy w ciągu ostatniego miesiąca.
Nie żyje pracownik zakładu produkcyjnego z Bydgoszczy. "Leżał nieprzytomny przy drzwiach"
Okręgowy Inspektorat Pracy w Bydgoszczy opublikował dane dotyczące wypadków przy pracy w województwie kujawsko-pomorskim za kwiecień. Do PIP zgłoszono w tym czasie łącznie 18 wypadków, w tym 6 śmiertelnych. Do jednej z takich sytuacji doszło właśnie w Bydgoszczy. 24 kwietnia około godziny 00:35 w zakładzie zajmującym się produkcją opakowań metalowych jeden z pracowników stracił przytomność.
"Poszkodowany został znaleziony przez innego pracownika, gdy leżał nieprzytomny przy drzwiach wejściowych do budynku produkcyjnego. Natychmiast przystąpiono do udzielania pierwszej pomocy i wezwano służby medyczne" - czytamy w komunikacie. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, ale nie udało się go uratować. Do pozostałych wypadków śmiertelnych doszło w Piasecznie, Sępólnie Krajeńskim, Głowińsku, Ostaszewie i Rożnie-Parcelach.
Poza tym w kwietniu inspektorzy PIP odnotowali 6 wypadków, które nie były śmiertelne, ale zakończyły się poważnymi obrażeniami. Na tej liście również znalazło się przedsiębiorstwo z Bydgoszczy, a dokładniej znany zakład produkujący m.in. tramwaje. Do sytuacji doszło 12 kwietnia około godziny 15:10. "Podczas zdejmowania haka z zawiesiem od wózka nastąpiło wyślizgnięcie się zaczepu z rąk. Nastąpiło przygniecenie palców lewej dłoni do konstrukcji wózka. Spowodowało to częściową amputację dwóch palców oraz rany cięte kolejnego palca" - relacjonuje OIP w Bydgoszczy.
Do niebezpiecznej sytuacji doszło także w sąsiednim Toruniu. Część palca stracił pracownik zakładu zbierania i segregacji odpadów. Jak do tego doszło? "Podczas wykonywania pracy koło ładowarki ugrzęzło w nierówności terenu. Podjęto próbę wyciągnięcia jej za pomocą innej maszyny. Podczas zakładania stalowej liny palec środkowy lewej dłoni poszkodowanego został dociśnięty do elementu zaczepu" - wyjaśnia OIP. Pozostałe ciężkie wypadki w kwietniu zostały zgłoszone w Kruszwicy, Szubinie, Wąbrzeźnie i Maksymilianowie.
Źródło: Radio ZET / bydgoszcz.pip.gov.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET