Tragedia w dolnośląskim markecie. Mężczyzny nie udało się uratować
We wtorek w jednym z marketów na terenie Dolnego Śląska doszło do tragicznego zdarzenia. Mimo natychmiastowej reakcji życia mężczyzny nie udało się uratować.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności zatrzymania akcji serca mężczyzny.
- Dlaczego nie udało się uratować życia 85-letniego mężczyzny.
- Które służby brały udział w udzieleniu pomocy w Biedronce w Oławie.
Tragedia w Biedronce na Dolnym Śląsku, mężczyzna nie żyje
We wtorek w Oławie (woj. dolnośląskie) doszło do dramatycznego zdarzenia. W jednym ze sklepów sieci Biedronka zasłabł 85-letni mężczyzna. Na pomoc ruszyli pracownicy. Niestety jego życia nie udało się uratować. Do dramatu doszło przy sklepie Biedronka na ul. 3 Maja w Oławie. Nastąpiło zatrzymanie akcji serca. - Pomimo natychmiastowej pomocy pracowników sklepu, ratowników i strażaków, nie udało się uratować życia mężczyzny - powiedziała w rozmowie z "Gazetą Wrocławską" asp. szt. Wioletta Polerowicz z Komendy Powiatowej Policji w Oławie.
- Zgłoszenie otrzymaliśmy około godziny 8:30. Doszło do nagłego zatrzymania krążenia u starszego mężczyzny. Pojechaliśmy na miejsce zdarzenia, gdzie obecne było już pogotowie ratunkowe. Nasze działania polegały na pomocy ratownikom. Pomimo reanimacji lekarz stwierdził zgon. Działania zakończyły się o 9:30 - dodał st. kpt. Michał Wójtowicz ze Komendy PSP w Oławie. Policja prowadzi działania mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności zdarzenia. Sklep na jakiś czas zamknięto.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wrocławska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET