Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do tragedii nad stawem Błękitna Laguna.
- Jak przebiegła akcja ratowników.
- O co apeluje Dolnośląskie WOPR.
19-latek utonął, ratując młodszego kolegę
Do tragedii doszło w czwartek przed godz. 22. Dolnośląskie WOPR otrzymało zgłoszenie o dwóch nastolatkach, którzy mieli kąpać się w stawie Błękitna Laguna w Siechnicach. Jeden z nich - 14-latek - miał zacząć się topić około 5 m od brzegu. Na pomoc ruszyło mu dwóch kolegów, 15- i 19-latek. Dwóm młodszym nastolatkom udało się wydostać na brzeg.
„Jeden z poszkodowanych - 15-latek - był już na brzegu bezpieczny i przekazał informacje, że zaczął tonąć, a jego kolega, 19-latek, znajduje się pod wodą. Ratownik WOPR ubrany w suchy skafander od razu wszedł do wody i zaczął przeszukiwanie wyznaczonego przez świadka obszaru” - przekazało Dolnośląskie WOPR. Nurek PSP, który potem także wszedł do wody, już po minucie podjął z wody 19-latka. Natychmiast podjęto reanimację, którą prowadzono jeszcze w drodze do szpitala. Nastolatka nie udało się jednak uratować.
Ratownicy przypominają o zasadach bezpieczeństwa
Do zdarzenia doszło po godzinach otwarcia strzeżonej części kąpieliska. Na miejscu nie było już więc ratowników. Dolnośląskie WOPR przypomina, by nie wchodzić do wody po zmroku oraz w miejscach objętych zakazem pływania. Dokładne okoliczności tragedii bada teraz policja. Funkcjonariusze również przypominają, by podczas wypoczynku nad wodą pamiętać o zasadach bezpieczeństwa.
- Apelujemy o rozwagę nad wodą, nie przeceniajmy swoich umiejętności, nie skaczmy do wody w nieznanych miejscach i pamiętajmy, że próba ratowania tonącej osoby bez odpowiedniego przygotowania może zakończyć się tragedią - powiedziała w rozmowie z reporterką Radia ZET Grażyną Wiatr Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET