Tragedia w Tatrach. Nie żyje 32-letnia turystka z Polski. "Byli świadkami"

2 min. czytania
13.09.2025 16:56
Obserwuj nas na Google

W słowackich Tatrach doszło do tragicznego wypadku. Jak poinformowały służby, polska turystka spadła z wysokości ok. 100 metrów. Życia 32-latki nie udało się uratować.

Tragedia w Tatrach
fot. Horská záchranná služba

Wypadek polskiej turystki w Tatrach. 32-latka nie żyje

W sobotnie popołudnie komunikat w sprawie tragicznej śmierci polskiej turystki pojawił się na profilu słowackiego Górskiego Pogotowia Ratunkowego (Horská Záchranná Služba). Wynika z niego, że w piątek Operacyjne Centrum Ratunkowe Horskiej Służby Ratowniczej otrzymało zgłoszenie o mężczyznach w wieku 21 i 41 lat, którzy utknęli w rejonie Bachledovej Strbiny. We mgle i ulewnym deszczu stracili orientację w terenie i nie mogli kontynuować podróży. Ratownicy na pomoc ruszyli pieszo, ze względu na trudne warunki pogodowe. 

W czasie akcji słowackie służby otrzymały kolejne zgłoszenie, tym razem dotyczyło 32-letniej kobiety. "Słowacy byli świadkami upadku Polki z wysokości ok. 100 m. Po zdarzeniu nie było już z nią żadnego kontaktu. Ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe nie udało się użyć śmigłowca" - poinformowało słowackie Górskie Pogotowie Ratunkowe w zamieszczonym komunikacie. Kobiety nie znaleziono. Ratownicy z miejsca zdarzenia ewakuowali wspinaczkowego partnera Polki. 48-latek nie był w stanie samodzielnie kontynuować wyprawy. Następnego dnia służby w rejonie Bachledovej Strbiny zlokalizowały ciało kobiety, niestety bez oznak życia. Przetransportowano je do Starego Smokowca.

Redakcja poleca

Czarna seria w Tatrach trwa

Niestety to kolejny śmiertelny wypadek, do którego doszło w ostatnich dniach w górskim rejonie. W środę (10 września) we wczesnych godzinach porannych w masywie Gerlachu ratownicy górscy zostali wezwani w okolice tzw. Batyżowieckiej Próby, gdzie doszło do wypadku wspinacza. Jego życia nie udało się uratować. 8 września podróżny zginął rejonie Koziej Przełęczy - spadł z wysokości. Pod koniec sierpnia w podobny sposób zginął 28-latek - w wyniku upadku z Orlej Perci. Do turystów zaapelowało Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. "W Tatry powoli wkracza jesień. Oznacza to krótsze dni i możliwe przymrozki w nocy. Prosimy wziąć to pod uwagę przy planowaniu wycieczek" - przekazano. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET