Tragedia w Zielonej Górze, balon uderzył w budynek. Kobieta nie żyje
Lot nad Zieloną Górą zakończony katastrofą. Chwilę przed godziną 8:00 rano zniszczony balon runął na ziemię przy ul. Chrobrego, wcześniej uderzając w budynek. Mimo długiej reanimacji życia jednej z pasażerek nie udało się uratować. Na miejscu pracują eksperci, którzy mają odpowiedzieć na pytanie, co doprowadziło do tego tragicznego wypadku.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do wypadku balonu w Zielonej Górze.
- Co stało się z pasażerkami po upadku balonu.
- Które służby i jednostki zaangażowano w akcję ratunkową.
- Dlaczego zaleca się omijanie centrum Zielonej Góry.
Zielona Góra. Balon runął na ziemię, jedna osoba nie żyje
Do bardzo niebezpiecznego zdarzenia doszło w poniedziałek w centrum Zielonej Góry. Balon, w koszu którego znajdowały się trzy kobiety, uderzył w dach wysokiego budynku przy ul. Krzywoustego, a następnie runął na ziemię dwie ulice dalej - na ul. Chrobrego. Służby przekazały, że zgłoszenie dotyczące wypadku wpłynęło chwilę przed godziną 8 rano.
Straż pożarna przekazała, że w momencie zderzenia z budynkiem z kosza balonu wypadła 28-letnia kobieta. - Natychmiast podjęto działania reanimacyjne. Niestety, pomimo blisko godzinnej reanimacji, lekarz stwierdził zgon - poinformował około godziny 9 mł. bryg. mgr inż. Arkadiusz Kaniak, rzecznik prasowy Lubuskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.
Nagranie z wypadku balonu w Zielonej Górze
Pozostałe pasażerki wyszły z kosza o własnych siłach i zostały przewiezione do szpitala. Arkadiusz Kaniak przekazał, że obecnie balon wisi na drzewie, a cała ul. Chrobrego jest zablokowana. - A więc kierowcy poruszający się po Zielonej Górze muszą mieć świadomość, że dojazd do dworca kolejowego może być utrudniony - dodał. Na miejscu pracuje pięć zastępów straży pożarnej i policja
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać jak zniszczony balon spada na ziemię. Dokładne okoliczności tego tragicznego zdarzenia wyjaśniać będzie Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Miasto poinformowało w mediach społecznościowych, że na miejscu są też pracownicy miejskich struktur zarządzania kryzysowego oraz prezydent Zielonej Góry Marcin Pabierowski. Zaapelowano też do kierowców i pieszych o omijanie tego rejonu. "To usprawni działania ratunkowe" - czytamy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET