Tragiczny finał zaginięcia w Kampinoskim Parku Narodowym. Życia kobiety nie udało się uratować
Tragicznie zakończył się spacer trójki osób po Kampinoskim Parku Narodowym. Jak przekazała w swoim komunikacie policja, najstarsza z nich niestety zmarła. Szczegóły tej sprawy przedstawił reporter Radia ZET Daniel Wrzos.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności zaginięcia w Kampinoskim Parku Narodowym.
- Dlaczego młodsza z kobiet zadzwoniła na numer alarmowy.
- Co udało się ustalić policji przed odnalezieniem zaginionych.
Tragiczny finał zaginięcia w Kampinoskim Parku Narodowym
Tragicznie zakończył się spacer trzech osób w Kampinoskim Parku Narodowym. Wczoraj policjanci poszukiwali 57-latki, jej córki i partnera, którzy zagubili się w lesie. Niestety starsza kobieta zmarła.
Młodsza z kobiet zadzwoniła na numer 112, że nie mogą znaleźć drogi wyjścia z lasu i stracili orientację w terenie. - Z informacji, jakie uzyskaliśmy z numeru alarmowego wynikało, że starsza kobieta wcześniej zasłabła. W związku z tym młodsza z kobiet zadzwoniła na 112 – powiedział w rozmowie z reporterem Radia ZET Danielem Wrzosem aspirant Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji.
"Pomimo bardzo szybkiej reakcji służb, krótkiego czasu od zgłoszenia do odnalezienia zaginionych oraz intensywnych działań ratowniczych i prowadzonych czynności reanimacyjnych, życia starszej z kobiet nie udało się uratować. Mężczyzna z objawami silnego wychłodzenia został przewieziony do szpitala, gdzie otrzymał specjalistyczną pomoc medyczną” – przekazała w komunikacie policja.
Poszukiwania trójki trwały około pół godziny. W akcji ratunkowej brały udział psy tropiące oraz oddziały straży pożarnej.
Źródło: Radio ZET/KSP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET