Tragiczny pożar domu wielorodzinnego. Są ofiary śmiertelne
Dwie osoby zginęły w pożarze domu wielorodzinnego w Dębsku w Wielkopolsce, jedna została przewieziona do szpitala - przekazał w sobotę oficer prasowy kaliskiej straży pożarnej mł. asp. Jakub Pietrzak. Burmistrz Koźminka Iwona Michniewicz zapewniła, że pogorzelcy zostali natychmiast objęci opieką.
W sobotę o godz. 1.30 straż pożarna została zawiadomiona, że pali się zabytkowy pałacyk w Dębsku w powiecie kaliskim, w którym mieszkają ludzie.
Przed dojazdem strażaków na miejsce budynek opuściły 23 osoby. Dwie osoby zginęły w pożarze, jedna trafiła do kaliskiego szpitala.
Dębsko. Pożar zabytkowego pałacyku, dwie osoby nie żyją
Gmina zapewniła 22 osobom pobyt w hotelu w Emilianowie, całodzienne wyżywienie oraz opiekę psychologa. - Będziemy też szukać dla nich lokali zastępczych - poinformowała burmistrz Koźminka Iwona Michniewicz.
"Sytuacja jest przeze mnie monitorowana i pozostaję na bieżąco w stałym kontakcie ze służbami obecnymi na miejscu tragedii, jak również z samorządem oraz Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej" - napisał na Facebooku wojewoda wielkopolski Michał Zieliński.
Wiadomo już, że w pożarze budynku wielorodzinnego w Dębsku najbardziej ucierpiała jedna rodzina. - Kobieta straciła syna i przyjaciela - powiedziała burmistrz. Mężczyźni byli w wieku ok. 35 i 70 lat. Wśród pogorzelców były też dzieci, ale nic im się nie stało.
Pożar w zabytkowym pałacyku wybuchł w sobotę o godz. 1.30. W akcji gaśniczej brało udział 17 zastępów państwowej i ochotniczej straży pożarnej. Oficer prasowy kaliskiej straży pożarnej mł. asp. Jakub Pietrzak powiedział, że obecnie strażacy kończą swoje działania. - Teraz wspólnie z policją będą ustalane przyczyny pożaru - powiedział. Iwona Michniewicz powiedziała PAP, że budynek nadawał się do zamieszkania i ma aktualne przeglądy wszystkich instalacji, w tym elektrycznej.
RadioZET.pl/PAP Ewa Bąkowska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET