`

Zwrot ws. śmierci matki i dziecka na Bałtyku. "Pojawiły się pewne okoliczności"

2 min. czytania
01.07.2023 08:46
Obserwuj nas na Google

Policja wyjaśnia okoliczności śmierci 36-letniej matki oraz jej 7-letniego syna, którzy znaleźli się za burtą promu Stena Spirit, płynącego z Gdyni do Karlskorony. - Przestępstwo zostało zakwalifikowane jako morderstwo - powiedział w rozmowie z "Faktem" Thomas Johansson ze szwedzkiej policji.

Stena Spirit
fot. PRZEMEK SWIDERSKI/REPORTER

Wypadek zdarzył się w czwartek po południu na Morzu Bałtyckim. Jak ustaliło Radio ZET, za burtę promu Stena Spirit wypadły dwie osoby, obywatele Polski - 36-letnia kobieta i jej 7-letnie dziecko. W piątek oboje zmarli. 

Początkowo informowano, że chłopiec wpadł za burtę, a matka wskoczyła za nim. Dokładne okoliczności tej tragedii nie są jednak znane. Nad ich ustaleniem pracują zarówno szwedzcy, jak i polscy śledczy w odrębnych postępowaniach.

Redakcja poleca

Nowe informacje ws. śmierci 36-latki i jej syna na Bałtyku

- Przestępstwo zostało zakwalifikowane jako morderstwo. Pojawiły się pewne okoliczności, które pozwoliły nam na przyjęcie takiej klasyfikacji - powiedział w rozmowie z "Faktem" Thomas Johansson ze szwedzkiej policji. Zastrzegł przy tym, że na razie nie ma osoby podejrzanej. - I nikomu nie zamierzamy stawiać zarzutów - dodał. Policjant pytany, "czy w śledztwie nie ma osoby podejrzanej, ponieważ ta nie żyje?", odpowiedział: - Nie mogę udzielić odpowiedzi.

Jak donosi “Fakt”, szwedzcy śledczy mają już pewien obraz tego, co wydarzyło się na pokładzie promu Stena Spirit, ale nie chcą mówić o szczegółach. Wciąż trwa gromadzenie materiału dowodowego i ustalanie okoliczności tragedii. 

Analizowane jest m.in. nagranie monitoringu na promie. Agnieszka Zambrzycka, rzeczniczka Stena Line, przewoźnika, do którego należy prom, przekazywała w rozmowie z "Faktem", że nagrania z kamer monitoringu nie potwierdzają wersji wydarzeń rozpowszechnionej przez media.

W Polsce śledztwo ws. śmierci 36-letniej matki i jej 7-letniego syna wszczęła Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. - Śledztwo wszczęto o czyn z art. 155 Kodeksu karnego, to jest w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci - przekazała w piątek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Grażyna Wawryniuk.

Aktualizacja o godz. 10.21 w sobotę

W sobotę Prokuratura Okręgowa w Gdańsku poinformowała, że zmieniła kwalifikację czynu. - W wyniku podjętych czynności w sprawie Prokuratury Okręgowej w Gdańsku dotyczącej śmierci dwojga polskich obywateli aktualnie śledztwo prowadzone jest w sprawie zabójstwa dziecka i targnięcia się na życie przez matkę - przekazała PAP w sobotę rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Grażyna Wawryniuk.

W czwartek po południu media podały, że z płynącego z Gdyni do szwedzkiej Karlskrony promu Stena Spirit wypadł 7-letni chłopiec, a za nim skoczyła 36-letnia kobieta - matka dziecka. Statek zawrócił. Szybko zwodowano łódź, która wzięła udział w akcji poszukiwawczej. Po około godzinie kobieta i dziecko zostali odnalezieni i zabrani do szpitala w Karlskronie. Na miejscu pracowały służby ratownicze ze Szwecji oraz Polski z wykorzystaniem statków oraz helikopterów. W piątek rano rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka poinformował, że chłopiec i kobieta zmarli. 

Szwedzka policja zaapelowała w piątek za pośrednictwem PAP do polskich pasażerów o przekazywanie informacji mogących wyjaśnić okoliczności wypadnięcia dziecka i kobiety z promu. - Świadkowie zdarzenia proszeni są o kontakt ze szwedzką policją. Możemy zapewnić tłumacza - przekazał Thomas Johansson rzecznik prasowy policji w Karlskronie.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/"Fakt"/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET