Tragiczny wypadek busa. Ogromna siła uderzenia, kilka osób wypadło
Dwie osoby zginęły, a co najmniej dwie zostały ranne w wypadku busa, do którego doszło w niedzielę po południu na autostradzie A1 w okolicach Częstochowy. Kierowca auta był nietrzeźwy - podała policja.
Do wypadku doszło około 15.00 na wysokości miejscowości Wyrazów, między węzłami autostrady A1 Jasna Góra i Blachownia. Bus, którego kierowca stracił panowanie nad pojazdem, jechał w kierunku Katowic.
Wypadek na A1. Bus odbił się od barier. Dwie osoby nie żyją
- Bus, którym podróżowało sześć osób, wpadł na bariery energochłonne, odbił się od nich, po czym zahaczył jeszcze o inny samochód i dachował. Siła uderzenia sprawiła, że z pojazdu wypadły trzy osoby, które znalazły się na przeciwnym pasie. Na miejscu podjęto ich reanimację - dwóch nie udało się uratować, trzecia trafiła do szpitala - relacjonowała Polskiej Agencji Prasowej rzeczniczka częstochowskiej policji, aspirant sztabowa Barbara Poznańska.
Wszystko wskazuje na to, że kierowca busa wyszedł z wypadku jedynie ze złamaną ręką. Badanie jego trzeźwości wykazało około promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Dwie inne osoby podróżujące busem prawdopodobnie nie odniosły znaczących obrażeń - poddano je badaniom lekarskim.
Po wypadku ruch na odcinku autostrady A1 między węzłami Jasna Góra i Blachownia jest utrudniony w obu kierunkach - samochody mogą korzystać jedynie z pasów awaryjnych. Służby drogowe i policja szacują, że utrudnienia mogą potrwać kilka godzin.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET