Tragiczny wypadek na Wisłostradzie. Ojciec i syn nie żyją, policja wydała pilny komunikat
Policja poszukuje świadków tragicznego wypadku na Wisłostradzie w Warszawie. Opel jadący pod prąd zderzył się z motoambulansem, motocyklem i samochodem osobowym. Motocykl został rozerwany na części. Nie żyją ojciec i 12-letni syn, którzy jechali jednośladem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do śmiertelnego wypadku na Wisłostradzie.
- Co zrobiły służby ratunkowe po wypadku.
- Dlaczego policja apeluje do świadków zdarzenia.
Opel jechał pod prąd. Seria zderzeń i ofiar
Do tragicznego wypadku doszło w czwartek 10 lipca około godziny 23:15 na remontowanym odcinku Wisłostrady, między ulicami Wenedów a Krasińskiego, w pobliżu Cytadeli. Jak informuje policja, kierujący oplem vectra poruszał się pod prąd, powodując serię kolizji.
Najpierw uderzył w motoambulans, a chwilę później w drugi motocykl, na którym jechały dwie osoby, oraz w samochód audi. Wszystkie pojazdy jechały zgodnie z kierunkiem ruchu. Motocykl został rozerwany na kilka części.
Na miejscu śmigłowiec i sześć zastępów straży
Na miejscu błyskawicznie pojawiły się służby ratunkowe. Lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a w działaniach uczestniczyło sześć zastępów straży pożarnej. Ruch w kierunku centrum Warszawy został całkowicie zablokowany. W stronę Łomianek możliwy był tylko jednym pasem.
Motocyklem podróżowali 45-letni ojciec i jego 12-letni syn. Obaj trafili do szpitala w stanie ciężkim. Mężczyzny nie udało się uratować – zmarł krótko po wypadku. Chłopiec zmarł kilka godzin później.
Policja apeluje do świadków
W piątek Komenda Rejonowa Policji Warszawa V wystosowała apel do wszystkich osób, które mogą pomóc w ustaleniu dokładnych okoliczności wypadku. — Każda, nawet z pozoru mało istotna informacja lub nagranie mogą mieć ogromne znaczenie — podkreślono w komunikacie.
Zgłaszać się można osobiście lub telefonicznie pod numerem 47 72 37 155 albo bezpośrednio w siedzibie jednostki przy ul. Żeromskiego 7.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET