Tragiczny wypadek, rodzina wracała z wakacji. Auto zostało niemal zmiażdżone
Tragedia na Dolnym Śląsku. Na drodze wojewódzkiej nr 296 między Pisarzowicami a Henrykowem Lubańskim samochód osobowy zderzył się z ciężarówką. W koszmarnym wypadku zginęła 35-letnia kobieta. Jej mąż oraz dwoje małych dzieci w wieku 2 i 4 lat w ciężkim stanie trafili do szpitali.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do wypadku na drodze wojewódzkiej nr 296.
- Które osoby zostały poszkodowane w wypadku.
- Co ustaliła policja na temat przyczyn wypadku.
Rodzinna tragedia na Dolnym Śląsku
Śmiertelny wypadek na drodze wojewódzkiej nr 296 pomiędzy Pisarzowicami a Henrykowem Lubańskim. Około godz. 5:20 doszło do zderzenia samochodu osobowego z ciężarówką. Policja ustaliła, że osobowa Skoda, którą kierował 35-letni mężczyzna, nagle zjechała na przeciwny pas.
Kierowca samochodu ciężarowego próbował uniknąć zderzenia, ale nie zdołał zatrzymać swojego pojazdu. Skoda, którą podróżowała rodzina, została niemal zmiażdżona.
- W samochodzie ciężarowym podróżowała jedna osoba, w osobowym dwoje dorosłych i dzieci. W chwili przybycia służb dzieci znajdowały się poza pojazdem, wyciągnięte przy pomocy osób postronnych. Strażacy użyli sprzętu hydraulicznego by wyciągnąć pozostałych poszkodowanych. Niestety u jednej z nich stwierdzono zgon - powiedział w rozmowie z "Gazetą Wrocławską" bryg. Grzegorz Wypych KP PSP Lubań.
35-latka nie żyje, trzy osoby w szpitalu
W wypadku zginęła 35-letnia kobieta. Ratownicy przez prawie godzinę prowadzili reanimację. 35-letni mężczyzna z poważnymi obrażeniami został przewieziony do szpitala. Dwoje dzieci w wieku 2 i 4 lat także potrzebował natychmiastowej pomocy. Najmłodsze zostało przetransportowane do szpitala śmigłowcem LPR.
Wiadomo, że rodzina - mieszkańcy powiatu lubawskiego - wracała z urlopu. Kierowca ciężarówki nie odniósł obrażeń fizycznych. "Według relacji świadków był w głębokim szoku" - podaje "Fakt".
Źródło: Radio ZET/ "Gazeta Wrocławska", "Fakt"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET