Tragiczny wypadek na Lubelszczyźnie. "Tłumaczył, że nie poczuł, że przejechał po mężczyźnie"

1 min. czytania
26.11.2025 20:07
Obserwuj nas na Google

Tragiczny wypadek w miejscowości Turka na Lubelszczyźnie. Kierowca, wyjeżdżając z posesji, śmiertelnie przejechał po 37-letnim mężczyźnie i odjechał, nie udzielając mu pomocy. Po zatrzymaniu przez policjantów tłumaczył, że nie widział i nie poczuł, że przejechał po 37-latku.

policja
fot. KMP Lublin

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do wypadku w Turce.
  • Dlaczego kierowca VW odjechał z miejsca zdarzenia.
  • Jakie okoliczności wypadku bada prokuratura.

Śmiertelny wypadek w Turce. Nie żyje 37-latek

Do wypadku doszło we wtorek po południu w Turce (woj. lubelskie). Jak informuje policja, kierujący VW Crafterem wyjeżdżając z posesji, przejechał po 37-letnim mężczyźnie, po czym odjechał z miejsca, nie udzielając mu pomocy. Wypadek zauważył i zgłosił inny kierowca.

"Po zatrzymaniu przez policjantów kierowca tłumaczył, że nie widział, ani też nie poczuł, że przejechał po mężczyźnie" - informuje podinspektor Andrzej Fijołek z KWP w Lublinie. Kierującym okazał się 65-letni obywatel Ukrainy. Przejechany 37-latek zginął na miejscu.

Redakcja poleca

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący dostawczym VW przejechał po mężczyźnie, gdy wyjeżdżał z posesji i dołączał się do drogi krajowej nr 82. Policjanci zatrzymali go, gdy stał w korku. 65-latek był trzeźwy.

"Ustalamy, czy przejechany 37-latek przed zdarzeniem szedł czy leżał na drodze. Wszystkie czynności wykonywane są pod nadzorem Prokuratora" - informuje Fijołek.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET