Dramatyczny wypadek na Hallera we Wrocławiu. Policja publikuje nagranie
Policyjny pościg we Wrocławiu zakończył się śmiertelnym wypadkiem. Zginął 34-latek. Znajdował się w bagażniku samochodu, który uderzył w tramwaj. Mężczyzna mógł być uprowadzony. - Dopiero sekcja wykaże, jakie miał wcześniejsze obrażenia i co spowodowało jego śmierć - mówi Radiu ZET Karolina Stocka Mycek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Policyjny pościg we Wrocławiu zakończony tragedią; zginął mężczyzna przewożony w bagażniku po zderzeniu z tramwajem.
- Podczas akcji ratunkowej uwolniono trzech mężczyzn z samochodu.
- Policja i prokuratura badają okoliczności zdarzenia; zaplanowano sekcję zwłok, by ustalić przyczyny śmierci 34-latka.
Wypadek na Hallera we Wrocławiu. Policyjny pościg zakończony dramatem
W środę tuż po północy wrocławscy policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące możliwego pobicia i uprowadzenia mężczyzny na terenie działania Komisariatu Policji Wrocław–Grabiszynek. Ogłoszono alarm dla całego pionu kryminalnego komendy miejskiej i dolnośląskiej komendy wojewódzkiej. Funkcjonariusze namierzyli pojazd mogący mieć związek ze sprawą. Po godzinie 4:00 służby kazały kierowcy volkswagena się zatrzymać, jednak nie reagował. Podjął brawurową próbę ucieczki. Chwilę później samochód zderzył się z tramwajem na skrzyżowaniu ulic Hallera i Gajowickiej. Policja opublikowała nagranie z wypadku.
W pojeździe znajdowało się trzech mężczyzn - w tym jeden przewożony w bagażniku. "Policjanci wspólnie z ratownikami medycznymi natychmiast rozpoczęli działania ratunkowe. Na miejsce wezwano również straż pożarną, która pomogła w uwolnieniu poszkodowanych z rozbitego auta" - przekazuje wrocławska policja. Niestety 34-letni mężczyzna przewożony w bagażniku zmarł w szpitalu po godzinie 6:00. Na miejscu, pod nadzorem prokuratora, pracują policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej. Wyjaśniane są szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Zaplanowano sekcję zwłok
Ranni mężczyźni trafili do szpitala. Reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr ustaliła, że formalnie są zatrzymani. Na czwartkowy poranek prokuratura zaplanowała sekcję zwłok 34-latka, który był uwięziony w bagażniku. - Dopiero sekcja wykaże, jakie miał wcześniejsze obrażenia i co spowodowało jego śmierć - mówi Radiu ZET Karolina Stocka Mycek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zatrzymani byli wcześniej karani i są znani służbom.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET