Trzeba interweniować, za to nie grozi nam kara. Śmiertelne zagrożenie w czasie upałów
- Podstawowa i najważniejsza kwestia, to nie przechodzić obojętnie, bo to są zdarzenia zagrażające zdrowiu i życiu ludzi i zwierząt – mówi w rozmowie z RadioZET.pl Marek Anioł, rzecznik Straży Miejskiej w Krakowie, apelując, by interweniować, kiedy widzimy dziecko lub zwierzę zamknięte w rozgrzanym samochodzie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak reagować, gdy widzimy dziecko lub zwierzę w nagrzanym samochodzie.
- Dlaczego wybijanie szyby może być uzasadnione prawnie.
- Jakie kroki należy podjąć, by zabezpieczyć życie dziecka lub zwierzęcia.
Fala upałów, która nadciągnęła nad Polskę, sprzyja wypoczynkowi nad wodą i spędzaniu czasu na łonie natury. Trzeba jednak pamiętać, że wysokie temperatury niosą ze sobą także szereg niebezpieczeństw. Szczególnie dla osób starszych, a także dzieci oraz naszych czworonogów.
Jak co roku powtarzają się apele o to, by nie zostawiać dzieci czy psów zamkniętych w samochodach, które nagrzewają się bardzo szybko i mogą być śmiertelną pułapką dla ludzi i zwierząt.
Nie można przejść obojętnie
Jak więc zapobiegać takim sytuacjom? - Podstawowa rzecz, którą zawsze podkreślamy, to nie przechodzić obojętnie, bo to jest sytuacja zagrożenia zdrowia i życia, dla ludzi i dla zwierząt. Jeśli sami nie wiemy, co zrobić, nie potrafimy pomóc, zadzwońmy na numer 112 lub wezwijmy policję czy Straż Miejską. Służby po takiej informacji zawsze przyjadą na miejsce – mówi rzecznik krakowskiej Straży Miejskiej Marek Anioł.
- Trzeba podejść do samochodu, zajrzeć przez szybę, w jakim stanie jest znajdujące się tam dziecko czy zwierzę. Pamiętajmy, że nagrzane auto jest jak piekarnik, a zamknięte może stanowić śmiertelne zagrożenie. Dlatego nie powinniśmy czekać, zastanawiać się. Należy działać i to szybko. A jeśli widzimy, że np. stan dziecka się pogarsza, a wokół nie ma nikogo, możemy po prostu wybić szybę lub próbować otworzyć auto w sposób siłowy. To są działania w obronie życia, dlatego nie powinniśmy się zastanawiać, czy warto interweniować – dodaje.
Oczywiście nie w każdej sytuacji powinniśmy dokonywać siłowego wejścia do samochodu. Kluczowa jest tutaj odpowiednia ocena stanu dziecka lub zwierzęcia pozostawionego w rozgrzanym pojeździe. - Jeśli widzimy, że sytuacja jest pod kontrolą, a na pierwszy rzut oka nic się nie dzieje, powinniśmy powiadomić służby i zadzwonić na numer 112 – tłumaczy rzecznik Straży Miejskiej.
Nie grozi nam kara
Anioł podkreśla, że jeśli dokonamy wybicia szyby albo siłowego otworzenia samochodu, nie poniesiemy żadnych konsekwencji, o ile było to działanie uzasadnione. Mówi o tym wprost kodeks karny, ponieważ jest to działanie w obronie życia i to zarówno w przypadku dziecka, jak i pozostawionego w rozgrzanym samochodzie psa. Prawo stoi wówczas całkowicie po naszej stronie. Najprościej mówiąc, to stan wyższej konieczności.
Warto też zaznaczyć, że osobom, które w taki sposób pozostawią dziecko czy zwierzę, grozi odpowiedzialność karna. – To może być kwestia znęcania się nad zwierzętami, czyli podejrzenie popełnienie przestępstwa. Wtedy to zadanie dla policji i w zależności od ustaleń funkcjonariuszy taka sprawa może trafić do sądu – wyjaśnia rzecznik krakowskiej Straży Miejskiej.
Są dobre wieści
Marek Anioł podkreśla, że rokrocznie Straż Miejska i policja przeprowadzają akcje informacyjne, mające na celu zwiększenie świadomości ludzi w okresie letnim, gdy temperatury rosną i robi się upalnie. I na szczęście przynoszą one wymierne efekty, co widać po niewielkiej liczbie interwencji.
- Te apele przynoszą skutek. W Krakowie takie interwencje zdarzają się sporadycznie. W skali roku to naprawdę incydentalne przypadki – mówi rzecznik krakowskiej Straży Miejskiej.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET