Trzy lata więzienia za atak ciastem na prezydenta Poznania? Napastnicy usłyszeli zarzuty
Dwóch mężczyzn usłyszało zarzuty po ataku ciastem na prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. Do incydentu doszło podczas sesji rady miasta. Napastnikom, których czyn zakwalifikowano jako wybryk chuligański, grozi do trzech lat pozbawienia wolności.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty postawiono mężczyznom za atak na prezydenta Poznania.
- Dlaczego czyn zakwalifikowano jako chuligański i jakie są tego konsekwencje.
- Co grozi mężczyznom w związku z uderzeniem prezydenta ciastem.
- Dlaczego Rafał Trzaskowski potępił fizyczną agresję wobec polityków.
Zarzuty za atak tortem na prezydenta Poznania
Są zarzuty dla dwóch mężczyzn w związku z atakiem ciastem na prezydenta Poznania. Przypomnijmy, że podczas sesji rady miasta Jacek Jaśkowiak został uderzony ciastem w twarz. Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji poinformował, że grozi im do 3 lat pozbawienia wolności.
- Po incydencie w sali sesyjnej dwóch mężczyzn usłyszało zarzuty dotyczące przestępstw. Mam na myśli znieważenia funkcjonariusza publicznego oraz naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. Dodam, że zostało to zakwalifikowane jako czyn o charakterze chuligańskim, to sprawia, że dolna granica zagrożenia karą wzrasta o połowę - powiedział.
Policja zatrzymała dwóch mężczyzn
Dodał, że policjanci czekają obecnie na wydanie wniosków o zakaz zbliżania się do urzędu i urzędników wobec mężczyzn oraz wniosku o oddanie ich pod dozór policji. - Uważamy, że tego typu środki zapobiegawcze będą odpowiednie i wystarczające - dodał mł. insp. Borowiak.
Przekazał też, że obaj mężczyźni zostali zatrzymani w poniedziałek około godz. 11.00. - Kiedy policjanci zakończą działania procesowe i uzyskają decyzje w sprawie wniosków dotyczących środków zapobiegawczych, być może jeszcze dzisiaj po południu obaj zostaną zwolnieni - powiedział.
- Mogę zapewnić, że policjanci są gotowi do natychmiastowego interweniowania na wypadek, gdyby dochodziło do złamania prawa czy naruszenia porządku na terenie urzędu - zapewnił Andrzej Borowiak.
Prezydent Poznania zaatakowany ciastem
Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło podczas sesji rady miasta, na której miało zostać przegłosowane m.in. absoltorium dla władz samorządu. Jacek Jaśkowiak przedstawił zgromadzonym raport o stanie miasta. Chwilę później - gdy siedział już w ławce - do sali weszła grupa osób. Jeden z nich - Kamil S. - rzucił ciastem prosto w twarz włodarza miasta.
- To jest wotum nieufności Poznaniaków dla prezydenta. Właśnie na to dzisiaj zasługujesz - powiedział do Jacka Jaśkowiaka, szarpiąc się z ochroną. Sam prezydent określił to później jako „przekroczenie wszelkich granic".
Do sprawy odniósł się też prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. „Spór, różnice poglądów, krytyka - to w polityce jest sprawa absolutnie normalna. Poza jakimikolwiek normami jest natomiast agresja. Niezadowolenie z pracy polityka wyrażać można na mnóstwo sposobów: od protestu, przez krytyczny artykuł czy wpis, po głos wyborczy. Ale nigdy poprzez fizyczną agresję, osaczanie” - napisał na portalu X.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET