Turystka spadła ze szczytu w Tatrach. Trudna akcja ratunkowa TOPR
W niedzielę po południu turystka spadła z Koziego Wierchu, pomogli jej ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Kobieta w ciężkim stanie trafiła do szpitala w Nowym Targu. "W wyprawie wzięło udział 21 ratowników" - czytamy w komunikacie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegała akcja ratunkowa na Kozim Wierchu.
- Co zrobili turyści po upadku kobiety.
- Jak przetransportowano kobietę do szpitala.
Tatry. Turystka spadła z Koziego Wierchu
Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe poinformowało o przebiegu akcji ratunkowej, do której doszło w niedzielę około godz. 16. To właśnie wtedy do centrali TOPR wpłynęło zgłoszenie od turystki, która była świadkiem upadku kobiety z wysokości w rejonie Koziego Wierchu. Poszkodowana spadała śnieżno-skalnym terenem i zatrzymała się na wysokości około 2100 metrów nad poziomem morza. Straciła przytomność i doznała obrażeń ciała.
Turyści zabezpieczyli poszkodowaną przed dalszym upadkiem oraz wychłodzeniem. Kiedy pierwsi ratownicy ze schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich dotarli na miejsce, przy ich pomocy przygotowano platformę w śniegu i wykonano dodatkowe zabezpieczenie kobiety. "W tym samym czasie została zorganizowana wyprawa z Zakopanego, która zabrała ze sobą sprzęt medyczny i środki transportu. Na miejscu został zorganizowany punkt cieplny w namiocie, gdzie wdrożono zaawansowane zabiegi medyczne" - poinformowali ratownicy we wpisie w mediach społecznościowych.
Akcja ratunkowa TOPR na Kozim Wierchu
Ratownicy TOPR poinformowali, że po przygotowaniu do transportu, wciąż nieprzytomna turystka została opuszczona w noszach przy użyciu lin stromym stokiem Koziego Wierchu, a następnie przetransportowana przez Próg Stawiarski do Doliny Roztoki. "Stamtąd quadem przewieziono ją do Wodogrzmotów Mickiewicza, gdzie około północy została przekazana załodze karetki pogotowia" - zrelacjonowali. Kobieta w ciężkim stanie trafiła do szpitala w Nowym Targu.
W akcji ratunkowej brało udział łącznie 21 ratowników TOPR. Część sprzętu ratowniczego została dostarczona na miejsce wypadku przy użyciu dronów.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET