Tusk i Nawrocki na rocznicy wybuchu II wojny światowej. „Załatwmy sprawę reparacji"

4 min. czytania
01.09.2026 06:56
Obserwuj nas na Google

- Załatwmy sprawę reparacji i zadośćuczynienia z myślą o sprawiedliwości historycznej, ale i z myślą o przyszłości - powiedział we wtorek rano prezydent Karol Nawrocki podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej. W uroczystościach na Westerplatte uczestniczyli także m.in. premier Donald Tusk i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Uroczystości na Westerplatte
fot. Karol Strzelecki/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Uroczystości na Westerplatte z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego, premiera Donalda Tuska i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza upamiętniają 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej.
  • Prezydent Nawrocki apeluje o reparacje od Niemiec na rzecz polski , podkreślając konieczność historycznej sprawiedliwości.
  • Premier Tusk zaznacza, że międzynarodowa solidarność jest kluczowa, w kontekście wsparcia dla Ukrainy i wyciągnięcia wniosków z lekcji II wojny światowej.

Rocznica wybuchu wojny na Westerplatte

We wtorek rano na Westerplatte rozpoczęto obchody 87.rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej. W uroczystości uczestniczą m.in. prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk czy szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. W programie znalazły się przemówienia najważniejszych osób w państwie. Prezydent wykorzystał swoją część m.in. do tego, by przypomnieć o sprawie reparacji.

- Apeluję stąd, z Westerplatte, do kanclerza Niemiec, do narodu niemieckiego: załatwmy sprawę reparacji i zadośćuczynienia z myślą o sprawiedliwości historycznej, ale i z myślą o przyszłości - powiedział Nawrocki. Jak dodał, „prawdziwa, twarda, sojusznicza deklaracja wobec Polski wymaga tego, aby nasi sojusznicy z Berlina i nasi sąsiedzi wypłacili nam zadośćuczynienie, które Polska przekaże na polskie siły zbrojne, na polski przemysł zbrojeniowy, żebyśmy nie musieli brać zachodnich kredytów, abyśmy dostali to, co nam się należy”.

Prezydent: Bądźmy razem w tym dziele

- Wzywam też z Westerplatte, z serca się zwracam, do pana premiera, do pana ministra, do pana marszałka, do wszystkich stronnictw w polskim parlamencie, do narodu polskiego. Bądźmy razem w tym dziele - dodał prezydent. Podkreślił jednocześnie, że Westerplatte to jeden z kluczowych symboli drugiej wojny światowej. - Tu, na Westerplatte wykuwał się archetyp polskich postaw w czasie całej II wojny światowej, na wszystkich szerokościach geograficznych - dodał. 

Prezydent przypomniał, że w trakcie II wojny zginęło około 6 mln polskich obywateli, czyli około 17 proc. przedwojennej ludności Polski. W niemal 90 proc. byli to cywile. - O tym nie możemy zapomnieć (...) Prawda i odpowiedzialność wymaga z jednej strony ich powtarzania, ale z drugiej - wymaga od dziś rządzących także świadomości, że istnieje prawda o drugiej wojnie światowej, która jest słabo słyszalna u naszych zachodnich sąsiadów, u naszych sojuszników, w Berlinie - powiedział Nawrocki.

Redakcja poleca

Premier: NATO to nie może być sojusz na papierze

Donald Tusk przekonywał z kolei o konieczności wyciągnięcia wniosków z drugiej wojny światowej. - Ta lekcja II wojny światowej dzisiaj musi wpłynąć na decyzję i postawę wszystkich przywódców wolnego świata. My z tej ponurej lekcji II wojny światowej musimy wyciągnąć wniosek o solidarności, o jedności zarówno narodu polskiego, jak i całego wolnego świata - Europy i Ameryki, Sojuszu Północnoatlantyckiego. To nie może być sojusz na papierze - powiedział premier.

- Nie możemy też pozwolić nikomu, ani tu w naszym domu w Polsce, ani w Europie, ani w Stanach Zjednoczonych na dopuszczenie do recydywy brunatnej fali agresji i pogardy. Bohaterstwo naszych żołnierzy tu, na Westerplatte, na Helu, Armii Krajowej, tych którzy szturmowali Monte Cassino, poszłoby na marne - ocenił szef rządu.

Tusk: Najbliższe miesiące mogą być kluczowe

Premier przypomniał także o tym, że Rosja rozpętała kolejną wojnę i jak ważne jest wspieranie w niej Ukrainy. - Tu, na Westerplatte musimy to głośno powiedzieć: najbliższe miesiące, ta jesień i zima, które są przed nami, mogą być kluczowe dla niepodległości Ukrainy, ale także bezpieczeństwa Polski, całego wolnego świata - podkreślił Tusk. 

- Mając w pamięci 80 milionów ofiar II wojny światowej, 6 milionów ofiar obywateli Polski, mając w pamięci wymordowanie prawie wszystkich Żydów w Europie przez ogarniętych obłędem nazistów (...), dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni, musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów, nie może się powtórzyć Monachium, ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu - dodał premier.

Kosiniak-Kamysz na Westerplatte

Wicepremier i minister obrony narodowej zwracał natomiast uwagę na bohaterstwo obrońców Westerplatte. - O 4.45, bez ostrzeżenia, bez wypowiedzenia wojny, pancernik niemiecki, który przybył z wizytą kurtuazyjną, otworzył ogień kilkaset metrów stąd. Dwustu żołnierzy, jedna armata polowa, cztery moździerze. Ta składnica miała rozkaz bronić się 12 godzin. Broniła się 7 dni, dokładnie tyle, ile starczyło amunicji - przypomniał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Ocenił, że odwaga bohaterów obrońców Westerplatte nie miała granic. - 87 lat po tym, jako minister obrony narodowej, wiem jedno. Nie chcę wychowywać kolejnych poległych bohaterów. Chcę, żeby polscy żołnierze zawsze wracali do domu. Bohaterstwo to jest to, co zostaje, jak wszystkiego innego zabraknie. Naszą rolą jest, żeby nie zabrakło - zaznaczył szef MON.

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET