TVN na celowniku rodziny Berlusconich? Ekspert tłumaczy, jakie są zagrożenia
TVN na celowniku klanu Berlusconich? Z informacji Reutersa wynika, że na liście chętnych do kupienia telewizji pojawiła się grupa MFE-MediaforEurop, kontrolowana przez rodzinę byłego włoskiego premiera. - Berlusconiego już nie ma, ale pytanie, jak ta rodzina traktuje te swoje przedsięwzięcia medialne. Sam Silvio Berlusconi traktował te przedsięwzięcia bardzo utylitarnie. To zawsze było narzędzie do zdobycia i sprawowania władzy - mówi portalowi RadioZET.pl medioznawca i politolog dr hab. Łukasz Szurmiński.
- Kupnem stacji TVN zainteresowana jest grupa MFE-MediaforEurope, kontrolowana przez rodzinę Berlusconich - informował Reuters
- - Sam Silvio Berlusconi traktował te przedsięwzięcia medialne bardzo utylitarnie. To zawsze było narzędzie do zdobycia i sprawowania władzy - komentuje w rozmowie z RadioZET.pl medioznawca i politolog dr hab. Łukasz Szurmiński
- Kilka dni temu premier Donald Tusk poinformował, że TVN i Polsat zostaną umieszczone w wykazie firm strategicznych, które podlegają ochronie np. przed agresywnym i niebezpiecznym z punktu widzenia interesów państwa polskiego przejęciem.
TVN na sprzedaż? Jest nowy zainteresowany
Przypomnijmy, że pojawił się nowy gracz, który chce kupić TVN. To grupa MFE-MediaforEurope - informował nieoficjalnie Reuters. Firma jest kontrolowana przez rodzinę Berlusconich. Jak czytamy, MFE monitoruje pod kątem zakupu spółki medialnej rynki w Holandii, Portugalii, a także w Polsce. Na ekspansję na zagraniczne rynki spółka zabezpieczyła właśnie 3,4 mld euro pożyczki.
MFE to właściciel m.in. kanałów telewizyjnych we Włoszech (Canale 5, Italia 1, Rete 4, Tgcom24, 20 Mediaset, Iris, La 5, Cine34, Mediaset Extra, Focus, Top Crime, Italia 2, Boing, Cartoonito, Twenty Seven) i w Hiszpanii (Telecinco, Cuatro, Be Mad, FDF, Energy, Divinity, Boing). Firma jest też głównym akcjonariuszem niemieckiego nadawcy ProSiebenSat.1.
- Wątek dotyczący tego włoskiego kapitału jest ciekawy, bo mogłoby się wydawać, że to jest jakieś rozwiązanie - komentuje w rozmowie z RadioZET.pl medioznawca i politolog dr hab. Łukasz Szurmiński. - Berlusconiego już nie ma, ale pytanie, jak ta rodzina traktuje te swoje przedsięwzięcia medialne. Sam Silvio Berlusconi traktował te przedsięwzięcia medialne bardzo utylitarnie. To zawsze było narzędzie do zdobycia i sprawowania władzy. Była przecież taka sytuacja, że wszystkie jego prywatne media mocno go wspierały, a gdy został premierem, to te publiczne też go popierały - wyjaśnia.
"Zawsze w tle jest zagrożenie, że jest drugie dno"
- To stanowi duże zagrożenie dla systemu demokratycznego, bo trudno tu mówić o takiej równoprawnej rywalizacji, gdy inni kandydaci są od mediów odcięci albo są wyłącznie krytykowani - podkreśla dr hab. Łukasz Szurmiński.
Czy w przypadku takich transakcji istnieje zatem kapitał bezpieczny dla przyszłości funkcjonowania rynku medialnego w danym kraju? - Jeżeli to byłby kapitał z ogólnie mówiąc Europy Środkowo-Wschodniej, to zawsze w tle jest zagrożenie, że jest tam jakieś drugie dno, że taki kapitał ma jakieś powiązania rosyjskie, czy chińskie - zwraca uwagę nasz rozmówca.
Berlusconiego już nie ma, ale pytanie, jak ta rodzina traktuje te swoje przedsięwzięcia medialne. Sam Silvio Berlusconi traktował te przedsięwzięcia medialne bardzo utylitarnie. To zawsze było narzędzie do zdobycia i sprawowania władzy
- I to stanowi dosyć duże zagrożenie dla funkcjonowania systemów medialnych, ale też systemu demokratycznego. Mamy teraz doświadczenia z Mołdawii, czy Gruzji. Mamy też ten model węgierski, gdzie właściwie media są prywatne, a wszystkie są zblatowane z władzą. To jest szalone zagrożenie - dodaje.
TVP i Polsat pod specjalną ochroną państwa
W ostatnim czasie pojawiały się takie głosy, że najbardziej zainteresowani kupnem telewizji TVN są politycy z PiS. W rozmowie z dziennikarzami Daniel Obajtek sugerował nawet, że niedługo będzie do tej telewizji "przychodził jak do siebie." Na prawicy zainteresowanie kupnem TVN odżyło po wygranych wyborach w USA przez Donalda Trumpa. Zaczęto spekulować, że telewizję może kupić przedsiębiorstwo powiązane z Viktorem Orbanem, a Trump da temu zielone światło.
- Przez 8 lat, kiedy PiS rządziło, stacja TVN, choć inne media także, była szczególnie znienawidzona za taką krytyczną politykę informacyjną wobec rządu PiS. Im się wydawało, że jak wraca Trump, to pojawia się jakieś światełko w tunelu. Myślę jednak, że politycy zapominają o jednej rzeczy. Donald Trump jest postacią nie do końca ze świata polityki, a wiele rzeczy traktuje tak stricte biznesowo. Jeśli będzie mu się to opłacało, to te zielone światło na przejmowanie tych projektów telewizyjnych w Europie by było, ale wydaje mi się, że politycy PiS tutaj przedobrzyli jednak - ocenia Łukasz Szurmiński.
Kilka dni temu premier Donald Tusk poinformował, że TVN i Polsat zostaną umieszczone w wykazie firm strategicznych, które podlegają ochronie np. przed agresywnym i niebezpiecznym z punktu widzenia interesów państwa polskiego przejęciem. Zaznaczył, że TVN i Polsat to nie będą pierwsze firmy prywatne objęte taką ochroną i nie jest to precedens, ponieważ w innych krajach Europy też są tego typu rozwiązania.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET