Tygrys i Rekin przedzierają się przez Wisłę. Wielka akcja pod Bydgoszczą
Trwa akcja lodołamania na Wiśle. Lodołamacze Tygrys, Rekin, Orka i Foka, rozbijając lód, zbliżają się do Bydgoszczy. Operacja ma poprawić przepływ wody. Na ujściu Wisły działa Manat, kierując lód do Zatoki Gdańskiej. Na odcinku toruńskim lodołamacze są oczekiwane na Rubinkowie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Lodołamacze Tygrys, Rekin, Orka i Foka operują na Wiśle, rozbijając pokrywę lodową wokół Bydgoszczy w celu usprawnienia przepływu wody.
- Lodołamacz Manat na ujściu Wisły odprowadza pokruszony lód do Zatoki Gdańskiej, aby utrzymać drożność odpływu.
- Ekspert dr hab. Bogusław Pawłowski z UMK ocenia, że akcja lodołamania zakończy się do wtorku, a obecne warunki lodowe na Wiśle są stabilne.
Lodołamacze na Wiśle zbliżają się do Bydgoszczy
Akcja lodołamania na Wiśle trwa. Zespół lodołamaczy: Tygrys, Rekin, Orka i Foka prowadzi intensywne działania od 781 kilometra rzeki i zbliża się do Bydgoszczy. Ich zadaniem jest kruszenie i rozbijanie pokrywy lodowej, co ma na celu usprawnienie odpływu wody oraz poprawę warunków przepływu na tym odcinku. - W rejonie od Korzeniewa do czoła pracuje lodołamacz Narwal, który rozdrabnia lód, poszerza tor przepływu oraz przemieszcza pokruszone fragmenty w kierunku głównego nurtu rzeki. Prowadzone działania usprawniają odpływ wody i poprawiają warunki przepływu na tym odcinku — poinformowała w piątek Ewa Wiśniewska z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku.
Jak podkreśliła ekspertka, lodołamacz Manat operuje na ujściu Wisły, gdzie skupia się na spławianiu pokruszonego lodu w celu udrożnienia odpływu do Zatoki Gdańskiej. - Prace polegają na utrzymaniu drożnego odpływu oraz zapewnieniu swobodnego przepływu wód do zatoki. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana — dodała Wiśniewska.
Pokrywa lodowa i działania lodołamaczy
Pokrywa lodowa na dolnym odcinku Wisły sięga za Toruń, a lodołamacze dzieli od tego miejsca kilkadziesiąt kilometrów. - Na odcinku Toruńskim czekamy na lodołamacze. Akcja przebiega bardzo sprawnie i o ile nie będzie problemów z głębokością powyżej Fordonu, to według mnie akcja zakończy się w najbliższy wtorek na wysokości Rubinkowa—Skarpy. Na jak najszybsze zakończenie tej akcji czekają lodołamacze na zbiorniku włocławskim — ocenił kriolog dr hab. Bogusław Pawłowski, prof. UMK.
- Śryż (skupisko gąbczastych bryłek utworzonych z kryształków lodu o kształcie igieł lub blaszek - red.) w podbitkach o większej zwięzłości występuje w tej chwili jedynie lokalnie, a jego miąższość w strefach gdzie pokrywę tworzą upakowane krążki, dochodzi do metra. Jest to wynikiem długiego zalegania pokrywy i działaniem płynącej pod lodem wody. Można przyjąć, że na odcinku rzeki powyżej Płocka do Wyszogrodu, średnie wypełnienie koryta lodem jest niższe od przeciętnego, notowanego na tym odcinku w latach 1996-2014, gdy wynosiło 41 procent. Wartość ta z pewnością zawiera się w tej chwili w przedziale 20-30 procent — wyjaśnił dr hab. Pawłowski.
Ekspert podkreślił, że długi okres z pokrywą lodową na tym odcinku rzeki, trwający już około 40 dni, oraz panujące warunki termiczne spowodowały, że grubość pokrywy miejscami sięga 50 cm, a średnia to 38-40 cm. Jak dodał, w ciągu najbliższych dni niewiele się zmieni, chociaż mogą wystąpić niewielkie zmiany położenia skraju pokrywy poniżej Modlina.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET