Tyle kosztowała kampania wyborcza Jacka Sutryka? "Limity bywają fikcją"
Ile kosztowała kampania prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka i na co przeznaczone były te pieniądze? Tomasz Darłak, radca prawny i członek stowarzyszenia SODA (Stowarzyszenie Obywatelskie Dolnośląskich Aktywistów), prowadzi projekt, w ramach którego bada wykorzystywanie zasobów publicznych w kampanii Sutryka. Z jego informacji wynika, że agencja reklamowa, która zobowiązała się przeprowadzić na rzecz Komitetu Wyborczego szereg czynności, otrzymała... 417 220 zł brutto.
Ile kosztowała kampania Jacka Sutryka?
Tomasz Darłak w ramach projektu Sieci Obywatelskiej - Watchdog Polska i fundacji Odpowiedzialna Polityka prowadzi monitoring wykorzystywania w kampanii samorządowej zasobów publicznych we Wrocławiu przez Komitet Wyborczy urzędującego prezydenta miasta Jacka Sutryka. Do tej pory udało się już ujawnić kilka sytuacji, które mogą wzbudzać wątpliwości. Jak twierdzi Darłak, chodzi m.in. o liczne materiały wyborcze rozwieszone bez wymaganego zezwolenia i uiszczenia należnej opłaty stanowiącej dochód Gminy Wrocław czy wykorzystywanie w kampanii wyborczej miejskich urzędników i członków zarządów miejskich spółek. Niejasne mają być również sposób i cena, za jaką udostępniono komitetowi prezydenta miejskie przestrzenie na konwencje wyborcze i spotkanie na Rynku z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim.
W związku z powyższym pojawiło się jedno zasadnicze pytanie. - W jaki sposób koszty organizacji powyższych trzech konwencji oraz spotkania na Rynku, jak również wydruk, dystrybucja i ekspozycja licznych materiałów wyborczych kandydującego prezydenta i kilkudziesięciu kandydatów na radnych (włącznie z całkowitą wymianą plakatów billboardów przed II turą w związku ze zmianą kolorystyki) zmieściły się w ustawowym limicie wynoszącym niecałe 600 tys. zł? - dopytuje Darłak. Odpowiedź na to pytanie powinna znajdować się w sprawozdaniu finansowym złożonym przez Komitet Wyborczy.
W sprawozdaniu komitetu Sutryka są luki?
Przypomnijmy, że - jak podaje Państwowa Komisja Wyborcza - komitety wyborcze prowadzą rachunkowość na zasadach określonych w ustawie o rachunkowości dla jednostek nieprowadzących działalności gospodarczej (art. 128 Kodeksu wyborczego). Dokumentami dotyczącymi kosztów i wydatków są: rachunki, faktury, umowy, pokwitowania odbioru gotówki do rozliczenia (KW) i inne dokumenty wystawione na komitet wyborczy. - Byłem więc przekonany, że odpowiedź na powyższe pytanie znajdę w sprawozdaniu finansowym złożonym przez Komitet Wyborczy, do którego załączone zostaną dokumenty źródłowe - faktury dokumentujące zakup wszystkich materiałów wraz z poszczególnymi lokalizacjami, gdzie je eksponowano, faktury za wynajem poszczególnych sal, w których odbyły się Konwencje Wyborcze oraz szczegółowe koszty organizacji spotkania z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim na wrocławskim Rynku - twierdzi Tomasz Darłak.
Wrocławski aktywista zapoznał się z całością sprawozdania finansowego złożonego przez Komitet Wyborczy Wyborców Sutryk Lewica i Samorządowcy. Okazało się jednak, że komitet nie złożył szczegółowych dokumentów źródłowych wykazujących koszty poniesienia poszczególnych wydatków. - Zamiast tego mamy umowę z Agencją Reklamową, która zobowiązała się przeprowadzić na rzecz Komitetu Wyborczego szereg czynności, w tym między innymi organizację i obsługę eventów i spotkań, produkcję, druk, ekspozycję i sprzątanie praktycznie wszystkich materiałów reklamowych, produkcję spotów reklamowych w radiu, telewizji i internecie. Za całość tych czynności Agencja Reklamowa otrzymała wynagrodzenie w łącznej kwocie 417 220 zł brutto - podkreśla Darłak. W tej cenie były m.in.: obsługa techniczna Konwencji Wyborczych (19.547,78 zł), druk 770 plakatów formatu A2 (2.730 zł) czy opłata VIP Pass Lotnisko Wrocław (984,00 zł). Dla porównania: 482 762,70 zł - tyle Wrocław zapłacił agencji eventowej Krystyny Wróblewskiej za samą "obsługę techniczną i logistyczną jednej imprezy kulturalno-społecznej »Gwiazdozbiór Aniołów«".
"Limity bywają fikcją"
Z analizy materiałów wynika również, że prezydent Wrocławia Jacek Sutryk i jego najbliżsi współpracownicy zakładali praktycznie od początku, że będzie II tura wyborów. - Wynika to z zastosowanego harmonogramu płatności. Faktura za "pierwszy etap kampanii" dla Agencji Reklamowej w kwocie 200 tys. zł brutto została wystawiona 6 marca. Natomiast faktura za "drugi etap kampanii" w kwocie 200 tys. zł brutto - 29 marca, a więc na ponad tydzień przed I turą wyborów. Wynika z tego, że koszty kampanii w II turze, w tym całkowitą wymianę materiałów wyborczych ze względu na zmianę ich kolorystyki, zaplanowano, zamówiono i wyceniono co najmniej 9 dni przed I turą głosowania. Gdyby było inaczej, na II turę (w związku z praktycznym wyczerpaniem kwoty limitu), nie byłoby już środków na rachunku Komitetu Wyborczego prezydenta Sutryka - dodaje Tomasz Darłak.
Portal RadioZET.pl z prośbą o komentarz w tej sprawie zwrócił się również do przedstawicieli Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska; organizacji pozarządowej działającej na rzecz jawności i transparentności, Odpowiedzi udzielił Szymon Osowski, prezes zarządu Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska. - Nie jest to jedyny i pierwszy przykład, który pokazuje, że należy rzetelnie badać sprawozdania finansowe, ale nie tylko pod względem formalnym. Głównie działanie dziennikarzy i lokalnych aktywistów i aktywistek pokazuje, że dopiero dobra znajomość lokalnej sytuacji pozwala na rzetelne sprawdzenie. To właśnie mieszkańcy mają wiedzę o billboardach, eventach, o powiązaniach, mają dobrą wiedzę kto jak funkcjonuje w samorządzie i dopiero to pozwala dobrze zbadać sprawozdania finansowe - twierdzi Osowski. - Zdaję sobie sprawę z tego, że limity, które są przewidziane dla wyborów, w realnych warunkach kampanii raczej bywają fikcją, a politycy, w tym ci, co już rządzą, mają instrumenty do nadużywania zasobów publicznych w trakcie kampanii - dodaje.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET