Udar posła Siarki z PiS, TV Republika podała nieprawdę? "Nie było mnie w Sejmie"
Poseł PiS Edward Siarka zaprzeczył spekulacjom podanym przez TV Republika, jakoby jego zabieg po udarze był związany z karą nałożoną przez marszałka Sejmu po awanturze z Romanem Giertychem. Jak podaje "Fakt", Siarka wyjaśnił, że nie był obecny w Sejmie podczas incydentu, a zabieg przeszedł wcześniej.
- Poseł PiS Edward Siarka w rozmowie z Faktem zaprzeczył, że jego problemy zdrowotne były związane z karą nałożoną przez marszałka Sejmu po awanturze z Romanem Giertychem i członkami PiS
- Siarka przeszedł zabieg po udarze, jednak jak sam potwierdził, nie był on obecny w Sejmie podczas incydentu z Giertychem
- TV Republika błędnie połączyła fakty, a problemy zdrowotne Siarki nie wynikały z kary, jaką na członków PiS nałożyło Prezydium Sejmu
2 kwietnia br., poseł PiS Jarosław Kaczyński w trakcie przemówienia w Sejmie zaapelował o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia celem omówienia, czy jest "humanitaryzm w demokracji walczącej". - Mamy do czynienia z doprowadzeniem do śmierci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie. Tutaj na sali mamy głównego sadystę - Giertycha - powiedział Kaczyński. Chwilę po przemówienia prezesa PiS, na mównicy pojawił się sam Giertych.
Poseł KO nie zdążył odpowiedzieć na zarzuty ze strony Kaczyńskiego, gdy ten pojawił się przy jego boku. - Jarku siadaj spokojnie. Uspokój się - powiedział Giertych. - Nie jestem z tobą na "ty" łobuzie - wykrzyknął w jego stronę zdenerwowany Kaczyński. Po chwili posłowie PiS otoczyli mównicę, wykrzykując w kierunku Giertycha słowa: - złaź z mównicy morderco!
Dotkliwe kary dla posłów PiS
Cała sytuacja pozostawiła ogromny niesmak wśród obserwatorów i wyborców. W związku z tym incydentem Prezydium Sejmu zastosowało najwyższy wymiar kary wobec Jarosława Kaczyńskiego i Iwony Arendt, czyli posłów, którzy sprowokowali całe zajście. Kaczyński i Arendt przez trzy miesiące będą otrzymywać połowę pensji.
"Wobec pozostałych posłów, wznoszących okrzyk "morderca!", zidentyfikowanych na podstawie materiałów wideo, zastosowano sankcję w postaci obniżenia ich uposażeń poselskich o połowę przez okres dwóch miesięcy (łącznie 13467,92 zł dla każdego parlamentarzysty) lub poprzez odebranie pełnej diety parlamentarnej przez okres trzech miesięcy w przypadku posła, który nie pobiera uposażenia poselskiego" — napisano na stronie internetowej Sejmu.
Telewizja Republika kłamie w sprawie jednego z posłów
W niedzielę Telewizja Republika poinformowała, że chwilę po nałożeniu kary przez marszałka Hołownię, zasłabł jeden z posłów PiS. Edward Siarka przeszedł zabieg po udarze - poinformowała Republika. "Poseł PiS zasłabł krótko po nałożeniu kary przez Prezydium Sejmu za okrzyki na sali plenarnej »morderca« pod adresem posła KO Romana Giertycha" - podano. Informację potwierdził redaktor naczelny tej stacji Tomasz Sakiewicz.
Siarka zaprzecza, że udar był związany z karą Prezydium Sejmu
Fakt skontaktował się z Edwardą Siarką, a poseł PiS zaprzeczył doniesieniom Republiki. - Tak przeszedłem zabieg, ale nie miał on związku z żadnymi wydarzeniami w Sejmie. W ogóle nie byłem w Sejmie, kiedy doszło do awantury z Romanem Giertychem - powiedział w rozmowie z gazetą Siarka. Zabieg który przeszedł, odbył się znacznie wcześniej, a kwestie jego zdrowia nie miały żadnego powiązania z incydentem w parlamencie.
Republika podała więc nieprawdziwą i niesprawdzoną informację. Nazwisko Siarki nie znalazło się na liście 50 posłów PiS, ukaranych przez Prezydium Sejmu za niewłaściwe zachowanie w Sejmie. Być może Sakiewicz i jego stacja pomieszali pewne fakty. W lutym tego roku Siarka stał się bowiem "bohaterem" innego incydentu, kiedy podczas obrad Sejmu krzyknął "kula w łeb" w odpowiedzi na słowa Zbigniewa Ziobry o Donaldzie Tusku. Poseł PiS przeprosił za swoje zachowanie, ale i tak stracił połowę uposażenia przez trzy miesiące.
Źródło: Radio ZET / Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET