Ustka polskim oknem w kosmos? Rząd nie mówi nie, ale ma kilka zastrzeżeń
Rząd patrzy przychylnym okiem na pomysł zbudowania pierwszego w Polsce kosmodromu. O jego budowę na Centralnym Poligonie Sił Powietrznych w Ustce zaapelowała grupa posłów z Pomorza. I właśnie dostali odpowiedź na swoją interpelację. Pokazuje ona, że rząd poważnie myśli o tej inwestycji, jednocześnie wskazując jakie bariery mogą stanąć na drodze do jej realizacji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie korzyści może przynieść budowa kosmodromu w Ustce.
- Dlaczego obecne testy rakiety PERUN w Ustce są utrudnione.
- Jakie bariery utrudniają realizację inwestycji kosmodromu.
- Co umożliwia system suborbitalny PERUN w Polsce.
Kosmodrom w Ustce. Rząd poważnie myśli o inwestycji
W interpelacji, której autorem jest poseł Koalicji Obywatelskiej Rafał Siemaszko (podpisali się pod nią też inni parlamentarzyści KO oraz Marek Biernacki PSL), posłowie zwracali uwagę na to, że już teraz poligon w Ustce jest miejscem startu rakiet suborbitalnych. Chodzi o system PERUN, rozwijany przez gdyńską firmę SpaceForest. Ostatni udany testowy start rakiety miał miejsce pod koniec 2025 roku, planowane są kolejne. Problem w tym, że SpaceForest przy okazji każdego startu musi transportować system i jego infrastrukturę z Gdyni do Ustki i stawiać ją od zera. Budowa kosmodromu zlikwidowałaby ten problem, a dodatkowo otworzyłaby całą masę nowych możliwości zarówno przed polskim wojskiem, jak i innymi rodzimymi firmami z sektora kosmicznego.
Na interpelację odpowiedział posłom wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda. Zaznaczył, że MON "prowadzi współpracę i konsultacje z Polską Agencją Kosmiczną, instytutami badawczymi, uczelniami technicznymi oraz przedsiębiorstwami sektora kosmicznego. Celem tych działań jest identyfikacja szans i barier rozwojowych, a także wypracowanie wspólnych rekomendacji dotyczących rozwoju infrastruktury kosmicznej w Polsce". Co do samego pomysłu kosmodromu suborbitalnego, Bejda poinformował, że "dotychczas przeprowadzone testy rakiety PERUN wskazują, że Centralny Poligon Sił Powietrznych w Ustce spełnia kluczowe warunki techniczne i operacyjne niezbędne do tego".
Wyzwania prawno-administracyjne
Bejda zwraca jednak uwagę na bariery, jakie utrudniają na tę chwilę taką inwestycję na terenie Centralnego Poligonu Sił Powietrznych. A są to złożone procedury prawno-administracyjne, brak dedykowanego finansowania inwestycji o charakterze strategicznym oraz konieczność zapewnienia zgodności z wymogami bezpieczeństwa narodowego oraz interoperacyjności z systemami NATO i ESA (European Space Agency). Wiceszef MON zaznacza jednak, że utworzenie kosmodromu mogłoby znacząco przyczynić się do rozwoju krajowych zdolności obronnych i wzmocnić pozycję Polski w Europejskiej Agencji Kosmicznej. Z czego można wywnioskować, że mimo wspomnianych barier rząd będzie próbował je pokonać, wiedząc jakie korzyści może Polska odnieść z posiadania swojego kosmodromu.
- Wspomniana w interpelacji koncepcja ośrodka dual-use (podwójnego zastosowania) jest zgodna z kierunkiem rozwoju krajowego sektora kosmicznego i innowacji. Kosmodrom w Ustce mógłby służyć zarówno celom wojskowym (testy, szkolenia, symulacje), jak i cywilnym (loty badawcze, komercyjne wynoszenie ładunków, edukacja, współpraca z ESA i przemysłem) - dodał w odpowiedzi na interpelację Paweł Bejda.
Jak podkreślił w interpelacji Rafał Siemaszko, polski system suborbitalny PERUN obejmuje rakietę, mobilną wyrzutnię, system paliwowy oraz naziemne systemy komunikacji. Umożliwia on loty pionowe na wysokość do ok. 150 km z ładunkami badawczymi oraz - dzięki sterowaniu trajektorią - imitowanie rakiet balistycznych w scenariuszach „dual-use”, nawet na dystansach poziomych do 80 km. Jego regularne starty są już zakontraktowane, docelowo rocznie PERUN ma wykonywać nawet 10 misji.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET