W koalicji znowu się gotuje. Powodem kolejna niespełniona obietnica
Lewica zaproponowała likwidację Funduszu kościelnego. Formacja chce, aby składki na ubezpieczenia społeczne opłacali po równo duchowni i Kościół. Projekt krytykują jednak koalicjanci. "Lewica wszczyna wojnę ideologiczną, atakując nasze źródła tożsamości" - skomentował Piotr Zgorzelski z PSL. Szymon Hołownia ocenił, że Fundusz "docelowo należy zlikwidować" i zastąpić np. odpisem podatkowym na Kościół. Senator KO Grzegorz Schetyna mówił w Radiu ZET, że do likwidacji Funduszu kościelnego "trzeba zbudować większość w koalicji".
Lewica chce likwidacji Funduszu kościelnego
Fundusz kościelny do likwidacji - tego chce Lewica. Na środowej konferencji prasowej szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przypomniała, że skierowała wniosek o wpis do wykazu prac legislacyjnych rządu projektu ustawy likwidującej Fundusz.
Dziemianowicz-Bąk stwierdziła, że Fundusz kościelny nie może być "ZUS-em kleru" i musi zniknąć. Poinformowała, że w projekcie ustawy Lewica i kierowany przez nią resort proponują współfinansowanie składek na renty i emerytury osób duchownych przez te osoby i przez Kościoły. Czyli - jak zaznaczyła - przez pracodawcę, jakim jest Kościół czy związek wyznaniowy i pracownika, jakim jest osoba duchowna.
- Chcielibyśmy, by ten podział był 50 na 50, czyli 50 proc. składek opłaca osoba duchowna, 50 proc. kościół, w ramach którego osoba pełni swoją funkcję czy po prostu pracuje - poinformowała Dziemianowicz-Bąk. Dodała, że z tej zasady miałyby być wyłączone osoby duchowne pełniące funkcje w zakonach czy na misjach, które nie mają własnego dochodu - wówczas 100 proc. składek byłoby pokrywane przez kościół czy związek wyznaniowy.
PSL mówi "nie". "Wojna ideologiczna"
Propozycja nie podoba się jednak koalicjantom, szczególnie tym konserwatywnym z PSL. Piotr Zgorzelski napisał, że Lewica "wszczyna wojnę ideologiczną, atakując nasze źródła tożsamości". Podkreślił, że Fundusz kościelny to nie przywilej, lecz element historycznego kompromisu. "Fundusz kościelny działa na rzecz ok. 170 kościołów i związków wyznaniowych mających uregulowany status prawny w RP. Likwidacja w imię ideologii to droga donikąd. Tylko dialog, nie rewolucja" - napisał wicemarszałek z PSL.
Nieco inny pogląd ma Szymon Hołownia. - Fundusz kościelny docelowo należy zlikwidować i zastąpić albo odpisem podatkowym na Kościół - tak jak mamy odpisy na NGOs-y - albo zwiększeniem limitu darowizn tak, żeby rzeczywiście ludzie, a nie państwo, utrzymywali wspólnoty wyznaniowe - powiedział w środę na konferencji prasowej w Białymstoku. - Jest jeden problem, o którym usłyszeliśmy i dla mnie jest to jedyny problem, który mam i rozumiem, że ten nasz zespół będzie nad tym pracował - kościoły mniejszościowe - mówił Hołownia. - Powinniśmy ich ocalić, nie możemy wylewać dziecka z kąpielą - zaznaczył. Ocenił, że jest to problem, nad którym musi pochylić się koalicja rządząca.
Senator KO Grzegorz Schetyna mówił z kolei w Radiu ZET, że przeforsowanie likwidacji Funduszu kościelnego wymaga większości w Sejmie. Przypomniał, że "Fundusz Kościelny może być zmieniany, jeśli zmieni się prezydent". - Dopiero po jego zaprzysiężeniu musielibyśmy potwierdzić ten postulat i złożyć projekt ustawy. Trzeba do tego zbudować większość w koalicji - dodał. - Projekt minister rodziny Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, w sprawie Funduszu Kościelnego, to tylko kampania - ocenił.
Niespełniona obietnica ze "stu konkretów"
Przypomnijmy, że likwidacja Funduszu kościelnego była jednym ze "stu konkretów na pierwsze sto dni rządów". Tymczasem w projekcie budżetu na 2025 rok przewidziano rekordowe wydatki na Fundusz kościelny, które wynoszą ponad 270 mln zł.
Sprawą Funduszu miał zająć się następnie specjalny zespół międzyresortowy, na czele którego stanął wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. O efektach prac tego zespołu niewiele jednak wiadomo. Szef PSL mówił, że jest zwolennikiem zamiany Funduszu na odpis podatkowy. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przypomniała, że zespół jak dotąd zebrał się zaledwie dwa razy.
Co to jest Fundusz kościelny?
Fundusz kościelny powstał na mocy ustawy z 20 marca 1950 r. Według założeń miał być formą rekompensaty dla Kościołów i związków wyznaniowych za przejęte od nich przez państwo nieruchomości ziemskie. Z tych nieruchomości miała zostać utworzona masa majątkowa, z której dochód miał być dzielony między Kościoły proporcjonalnie do wielkości zabranych nieruchomości. 95 proc. wydatków Funduszu Kościelnego to obecnie składki na ubezpieczenia społeczne osób duchownych. Korzystają z niego wszystkie działające legalnie w Polsce związki wyznaniowe, także te, które nie działały w 1950 r. i nie utraciły żadnych nieruchomości.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET