W Polsce powstaje Centralny Azyl dla Zwierząt. Jedyne takie miejsce w Europie
Centralny Azyl ma być gotowy do 2031 roku. Jego szefowa, dr Agnieszka Czujkowska podkreśla, że to unikalny projekt w skali całej Europy. Placówka ma przyjąć dzikie, egzotyczne, inwazyjne i skonfiskowane przez służby zwierzęta.
- Centralny Azyl powstanie na terenie nadleśnictwa Chojnów pod Warszawą.
- Placówka, wspierana przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, zajmie się ochroną i rehabilitacją gatunków inwazyjnych, egzotycznych oraz zagrożonych wyginięciem, w tym zwierząt skonfiskowanych przez służby.
- Budowa ma zostać zakończona do końca 2031 roku.
Polska placówka przyjmie zwierzęta chronione i niebezpieczne
Powstanie placówki przewiduje ustawa, która weszła w życie 1 stycznia 2024 r. W połowie października br. rząd przyjął jednak projekt jej nowelizacji, co ma umożliwić rozpoczęcie inwestycji.
“W żadnym kraju europejskim nie ma placówki, która łączyłaby tyle funkcji: przyjmowanie zwierząt dzikich, egzotycznych, skonfiskowanych i inwazyjnych. To marzenie każdego, kto kiedykolwiek zajmował się zwierzętami poszkodowanymi w wyniku nielegalnych działań człowieka, dla których nie było miejsca w ogrodach zoologicznych” – zaznaczyła dr Czujkowska.
Projekt ma wsparcie Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które odpowiada za jego realizację. – Regularnie spotykamy się z panią minister Pauliną Kłoską i ministrem Mikołajem Dorożałą. Oboje podkreślają, że to projekt ważny, idący naprzód, choć z natury rzeczy skomplikowany – wskazała dr Czujkowska.
Minimalny kontakt zwierząt z człowiekiem
Obiekt zostanie podzielony na strefy odpowiadające różnym grupom gatunkowym – od gadów i płazów po ptaki, małpy i drapieżniki. Dla największych i najbardziej wymagających zwierząt przewidziane będą zbiorniki i woliery o odpowiedniej nośności i systemach zabezpieczeń.
“Budynek będzie miał podwójne ogrodzenie i kontrolowany dostęp na kartę. Zastosujemy rozwiązania minimalizujące kontakt człowieka ze zwierzęciem, żeby zapewnić bezpieczeństwo obu stronom. Systemy wentylacji, szamba, gospodarka odpadami i energia – wszystko zaprojektujemy w duchu ekologii i nowoczesności. Będą panele fotowoltaiczne, a może nawet elementy odzysku ciepła” – wyliczyła dr Czujkowska.
W azylu znajdą się strefy izolacyjne dla nowo przybyłych zwierząt. Po przejściu badań i obserwacji trafią one do większych wybiegów. Takie rozwiązanie pozwoli na płynne przechodzenie zwierząt między kolejnymi etapami opieki – od izolacji po docelowe zakwaterowanie.
Przemyt zwierząt to plaga. “Popyt na zwierzęta egzotyczne rośnie”
Centralny Azyl zajmie się m.in. gatunkami inwazyjnymi, egzotycznymi i objętymi konwencją CITES, czyli zagrożonymi wyginięciem. Będzie przyjmował też zwierzęta niebezpieczne dla ludzi oraz te, które zostały nielegalnie przywiezione do Polski.
“To realny problem. Zdarzają się konfiskaty papug, małp, krokodyli, a nawet koralowców. Niedawno służby przechwyciły 80 papug z Kuwejtu. Wciąż funkcjonują handlarze, którzy oferują zwierzęta bez dokumentów” – podała dr Czujkowska.
Według niej dzisiejszy przemyt nie polega już na „przewożeniu w walizkach”, lecz na fałszowaniu dokumentów i deklarowaniu innych gatunków, niż faktycznie znajdują się w przesyłce.
Problem ma też wymiar społeczny.
“Popyt na egzotyczne zwierzęta jest duży. Wiele osób kupuje je, by podkreślić swój status, nie mając świadomości, że to żywe istoty, które cierpią. Dlatego w Centralnym Azylu chcemy prowadzić działalność edukacyjną – zajęcia w szkołach, kampanie społeczne, akcje informacyjne. Będziemy uczyć, że posiadanie lwa w klatce nie jest dowodem luksusu, tylko braku odpowiedzialności” – dodała.
Placówka ma powstać do końca 2031 r. na terenie nadleśnictwa Chojnów pod Warszawą, w miejscowości Warszawianka, na gruntach Skarbu Państwa. Znajduje się tam trzykondygnacyjny, podpiwniczony budynek (5 tys. m kw.), który po zaadaptowaniu i remoncie będzie miejscem przetrzymywania zwierząt.
Jak oceniła dr Czujkowska, mimo że projekt rozwija się powoli, prace idą do przodu – powstała struktura organizacyjna, a teren pod inwestycję został formalnie przejęty.
Zaznaczyła też, że inwestycja musi zmieścić się w 62 mln zł, a to oznacza, że pierwotny, bardzo szeroki projekt został częściowo uproszczony. Podkreśliła, że mimo trudności projekt jest powodem do dumy.
“Polska pokazuje, że potrafi myśleć nowocześnie o ochronie zwierząt. Ten azyl będzie nie tylko miejscem ratunku, ale też symbolem odpowiedzialności za przyrodę” – podsumowała.
Źródło: Radio ZET/PAP - Mira Suchodolska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET