W szpitalach brakuje kroplówek. Co to oznacza dla pacjentów?

2 min. czytania
10.10.2024 09:01
Obserwuj nas na Google

W polskich szpitalach kończą się zapasy soli fizjologicznej i płynów wieloelektrolitowych, wykorzystywanych między innymi w kroplówkach dla pacjentów. To kluczowe produkty, bez których opieka nad chorymi jest niemożliwa. Co dalej? Do sprawy odniosło się już Ministerstwo Zdrowia.

W polskich szpitalach brakuje kluczowego produktu
fot. EastNews/Marek Berezowski

Ograniczanie przyjęć, ewakuacje. Co czeka pacjentów?

Płyny infuzyjne to produkty kluczowe dla funkcjonowania szpitali. Podawane są m.in. by uzupełnić płyny, w leczeniu zaburzeń gospodarki wodno-elektrolitowej oraz gdy pacjent wymaga żywienia pozajelitowego.
Coraz więcej szpitali zgłasza braki płynów do kroplówek. Są one niezbędne do zapewnienia opieki pacjentom. Bez kroplówek wykonanie zabiegów jest niemożliwe, dlatego w wielu miejscach odwoływane mogą być planowe operacje. Płyny musi otrzymywać praktycznie każdy pacjent: przed chemioterapią, po poparzeniu, z chorymi nerkami. Mowa o realnym niebezpieczeństwie.

“Na dzień mamy bardzo trudny dostęp do soli fizjologicznej i płynów wieloelektrolitowych. Tak naprawdę dopiero po naszej interwencji dowiedzieliśmy się, że jedna z dwóch firm, które zaopatrują szpitale w te płyny, wycofała się z rynku i stąd te problemy”– wyjaśnia w rozmowie z Polsat News Waldemar Malinowski, prezes OZPSP.

“Będą przypadki takie, że jeśli nic się nie zmieni, trzeba będzie ewakuować pacjentów, bo nie będzie niezbędnego zabezpieczenia. Dostaliśmy informację, że te płyny są produkowane poza Polską” – stwierdził rzecznik Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych Rafał Hołubicki.

7 października doszło do sytuacji, gdy dyrektor jednego ze szpitali zgłosił, że ma jedynie 40 butelek płynu i musi ewakuować szpital. Dzięki pomocy innych placówek udało się tego uniknąć, jednak takie problemy będą zdarzały się coraz częściej. Jak podkreślają władze szpitali, brak płynów do kroplówek nie jest nowym utrudnieniem: to sytuacja, która trwa od miesięcy.

Brak kroplówek w polskich szpitalach. Co na to MZ?

Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych sprawdza skalę problemu. Zaapelowano również do Ministerstwa Zdrowia, by zwróciło uwagę na rosnące zagrożenie. MZ obiecuje, że niezbędne preparaty będą sprowadzane z zagranicy. Obecnie uruchomiono tzw. zakup interwencyjny. Zamiast soli fizjologicznej szpitale korzystają z tureckich odpowiedników. To doraźne rozwiązanie. 

Źródło: Radio ZET/Youtube - Kanał Zero/x.com/polsatnews.pl

Redakcja poleca

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET