W Warszawie stanie Mur Pamięci. Tusk: „Zamordowani nie mogą pozostać bezimienni"

2 min. czytania
11.07.2026 08:45
Obserwuj nas na Google

W Warszawie stanie Mur Pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary wojen XX wieku w Ukrainie – zapowiedział premier Donald Tusk w rocznicę krwawej niedzieli 11 lipca 1943 roku.

Tusk
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie upamiętnienie zapowiedział Tusk w związku z krwawą niedzielą.
  • Dlaczego Tusk podkreśla znaczenie pamięci o ofiarach.
  • Dlaczego w Warszawie stanie Mur Pamięci.

Rocznica krwawej niedzieli. Tusk publikuje nagranie

W rocznicę tzw. krwawej niedzieli – czyli apogeum zbrodni wołyńskiej – Donald Tusk opublikował na platformie X nagranie. Ogłosił, że w Warszawie stanie Mur Pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary wojen XX wieku w Ukrainie.

– Zamordowani nie mogą pozostać bezimienni, nie mogą zostać bez godnego pochówku. Pamięć o nich to nasz wspólny obowiązek wobec ich bliskich, wobec narodu i państwa polskiego. Dlatego jako premier polskiego rządu podjąłem skuteczne starania o wznowienie po latach poszukiwań i ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej, a także innych naszych ofiar wojen XX wieku na Ukrainie, których ciała nie zostały wcześniej godnie pochowane w grobach – powiedział szef rządu na nagraniu. 

Jak mówił Tusk, trzeba ocalić pamięć o każdej z nich z imienia i nazwiska. Dlatego w Warszawie stanie Mur Pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami każdej odnalezionej i zidentyfikowanej ofiary. – Rzeczpospolita nie zapomni o żadnej z nich – podkreślił Tusk.

Zginęło około 100 tys. Polaków

Mur Pamięci będzie kolejnym upamiętnieniem zbrodni wołyńskiej. W fazie powstawania jest powołane w 2023 r. Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Przypominają o niej także pomniki i tablice w wielu polskich miastach, m.in. Warszawie, Lublinie, Gdańsku, Gdyni i Krakowie.

Terminem „zbrodnia wołyńska” określa się mordy popełniane na cywilnej ludności polskiej dawnych Kresów Wschodnich przez nacjonalistów ukraińskich z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz innych formacji nacjonalistycznych. Miało to miejsce w czasie, gdy tereny te znajdowały się pod okupacją niemiecką, a także w początkowym okresie po przetoczeniu się frontu i ustanowieniu nowej granicy państwowej.

Kulminacyjnym momentem zbrodni wołyńskiej była tzw. krwawa niedziela - 11 lipca 1943 r. Tego dnia oddziały UPA zaatakowały ok. 150 miejscowości (według innych źródeł - 99) na Wołyniu. W części tych ataków dobrowolnie lub pod przymusem brała też udział ukraińska ludność cywilna. Według szacunków polskich historyków zginęło ok. 100 tys. Polaków, przede wszystkim kobiet, dzieci i osób starszych, a tysiące innych pod presją opuściło swoje rodzinne strony.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET