`

Walka o oddział chirurgii w Katowicach. "Tu ratują ludziom życie", zebrano tysiące podpisów

3 min. czytania
20.04.2026 16:06
Obserwuj nas na Google

Okulistyka kosztem chirurgii? W Katowicach narasta konflikt o przyszłość Okręgowego Szpitala Kolejowego. Podczas gdy władze województwa chcą stworzyć tam europejskiej klasy centrum leczenia wzroku, personel i pacjenci protestują przeciwko likwidacji cenionego oddziału chirurgicznego. Zebrano już tysiące podpisów, a na szali leżą nie tylko miejsca pracy, ale i zdrowie pacjentów.

Szpital Kolejowy w Katowicach
fot. Google Maps/Screen

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego mieszkańcy Katowic protestują przeciwko zmianom w szpitalu.
  • Jakie plany ma województwo w związku z oddziałem chirurgii.
  • Co spowoduje utworzenie Europejskiego Centrum Okulistyki.
  • Które argumenty podają przeciwnicy zamknięcia oddziału chirurgii.

Walka o oddział chirurgii w Katowicach. Województwo ma swoje plany

W Katowicach trwa walka o utrzymanie oddziału chirurgii w Okręgowym Szpitalu Kolejowym. W poniedziałek mieszkańcy protestowali przeciwko planowanym zmianom podczas sesji sejmiku województwa. Personel oddziału zebrał już kilka tysięcy podpisów w obronie chirurgii. Okazuje się, że w sprawie nie chodzi tylko o pieniądze, ale także ambitne plany województwa. 

W Okręgowym Szpitalu Kolejowym ma powstać Europejskie Centrum Okulistyki. Jeszcze w grudniu w rozmowie z Radiem ZET mówił o tym Marcin Janota, rzecznik placówki. - Tworzymy w naszym szpitalu Europejskie Centrum Okulistyki. Jesteśmy najlepszym ośrodkiem w kraju, jednym z lepszych w Europie jeżeli chodzi o okulistykę. Przyjeżdżają do nas ludzie z całego kraju, bo uważają, że otrzymają tu leczenie na najwyższym poziomie - powiedział. 

- Utworzenie tego centrum spowoduje, że dostęp do najlepszych specjalistów będzie jeszcze łatwiejszy. Stawiamy na wyspecjalizowaną kadrę medyczną, na wyspecjalizowany sprzęt - dodał. Podkreślił też, że oddział chirurgii generuje 12 proc. przyjęć w skali Katowic. 

- Kontrakt z NFZ, który my w tym momencie mamy na oddział chirurgii, zostanie przeniesiony na inne placówki. Przypominam, że w Katowicach funkcjonuje osiem oddziałów chirurgii ogólnej. Więc pacjenci bez problemu znajdą miejsce w kolejkach do specjalistów w innych placówkach w mieście - powiedział. 

„Nasz oddział od lat cieszy się dobrą opinią"

Obawy związane z zamknięciem oddziału chirurgii w katowickim szpitalu ma Janusz Pabian, zastępca kierownika na wspomnianym oddziale. - My funkcjonujemy od wielu lat, myślę, że nasz oddział jest znany i cieszy się dobrą opinią wśród mieszkańców, czego wyrazem są dość długie kolejki do specjalistów - mówił. 

Redakcja poleca

- Stanowimy zgrany zespół, który od lat się sprawdza i pacjenci chcą się u nas leczyć i operować. Do tego dochodzi fakt, że monospecjalistyczny szpital, który ma powstać w tym miejscu, naszym zdaniem, nie wymaga likwidacji oddziału chirurgii. Myślę, że moglibyśmy się tutaj spokojnie pomieścić bez żadnej kolizji czy konfliktu - dodał

Personel może stracić pracę?

Podkreślił również, że w 2025 roku oddział chirurgii zakończył działalność „na polecenie dyrekotora w połowie listopada". - W tym momencie mieliśmy już wykonane około 115 proc. kontraktu. W związku z czym to nie jest tak, że nasze możliwości są małe, czy mniejsze, a zwyczajnie ograniczone kontraktem - stwierdził. 

Problem stanowi też zatrudnienie, bo - jak przyznaje Janusz Pabian - część personelu może liczyć na ewentualne zatrudnienie przez okulistykę. - Natomiast część osób, niestety, będzie musiała poszukać sobie nowej pracy, bo zwyczajnie nie ma zapotrzebowania - powiedział. 

Pacjenci mówią wprost: To oddział, na którym pomagają ludziom

Rozgoryczenia nie kryją też pacjenci oddziału. - Podstawowe zabiegi chirurgiczne powinny być dostepne od ręki, zwłaszcza, że mamy specjalistów, którzy od lat się sprawdzają, a ten oddział naprawdę jest dla pacjentów bardzo przyjazny - słyszymy od jednej z kobiet. 

- Ja mam już swoje lata, już w niejednym szpitalu na Śląsku byłam. Na tym oddziale uratowano mi życie. Nie interesuje mnie, jakie są kafelki w łazience, na co pokazuje pan marszałek. To jest bardzo dobry oddział, gdzie nie zostawiają ludzi, tam ludziom pomagają - dodaje inna. 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET