`

Brutalna bójka przed Dworcem Centralnym. W sieci nagranie, policja reaguje

2 min. czytania
22.07.2025 13:39
Obserwuj nas na Google

Stołeczna policja wyjaśnia sprawę bójki, do której doszło w czerwcu przed budynkiem Dworca Centralnego w Warszawie. Do sieci trafiło nagranie, na którym widać, jak jeden z mężczyzn okłada pięściami drugiego. Wiadomo, że jeden nich to kierowca jednej z popularnych aplikacji transportowych. 

Warszawa
fot. X/Służby w akcji (screen)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co zarejestrowano przed Dworcem Centralnym.
  • Dlaczego w sieci pojawiły się komentarze rasistowskie i ksenofobiczne.
  • Co ujawniła Komenda Stołeczna Policji nt. uczestników incydentu.

Warszawa. Bójka pod Dworcem Centralnym. W sieci nagranie, policja reaguje

W mediach społecznościowych można znaleźć wideo, przedstawiające incydent, do którego doszło przed budynkiem Dworca Centralnego w Warszawie. Na trwającym kilkanaście sekund nagraniu widać bójkę między dwoma mężczyznami, a właściwie jej końcowy etap. Jeden z mężczyzn okłada pięściami drugiego, po czym oddala się z miejsca zdarzenia. Wszystko sfilmował będący świadkiem kierowca jednego z samochodów, znajdujących się na przydworcowym parkingu. 

Materiał udostępniło wielu internautów. Jako że nie widać na nim początku awantury, a jedynie jej brutalny finał oraz z uwagi na fakt, iż bijący mężczyzna jest ciemnoskóry, a poszkodowany biały, w sieci pojawiło się sporo rasistowskich i ksenofobicznych komentarzy. Dołączyli do tego także prawicowi politycy - posty z załączonym wideo i antyimigranckimi treściami zamieścili na platformie X m.in. wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak oraz poseł PiS Dariusz Matecki. 

Redakcja poleca

W końcu głos w tej sprawie zabrała Komenda Stołeczna Policji. W opublikowanym we wtorek komunikacie przekazała, że do zdarzenia doszło 21 czerwca, a nagrania z miejskiego monitoringu, które także zarejestrowały to, co wydarzyło się przed wejściem na dworzec, zostały już zabezpieczone. 

"Obydwaj mężczyźni to obcokrajowcy. Jeden z nich to kierowca przewozu osób na aplikację i to on pierwszy miał fizycznie zaatakować drugiego, a finalnie zostać pobitym. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że żaden z mężczyzn nie chciał złożyć w tej sprawie zawiadomienia" - czytamy we wpisie warszawskiej policji. 

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET