Warszawa nie odpuszcza. Wielka kontrola kierowców. Kto powinien się obawiać?
Policja i Straż Graniczna przeprowadziła kontrole kierowców, cudzoziemców, świadczących usługi przewozu osób poprzez popularne aplikacje. Szeroko zakrojona akcja na Dworcu Centralnym w Warszawie zakończyła się zatrzymaniem czterech mężczyzn, którzy przebywali w Polsce nielegalnie. Służby zapowiadają kontynuację takich działań.
W akcji wzięli udział stołeczni policjanci razem z funkcjonariuszami z placówki Straży Granicznej w Warszawie. Przeprowadzono ją na Dworcu Centralnym i w jego okolicach. Skontrolowano kilkanaście osób.
Kontrola kierowców "na aplikację" w Warszawie. Kilka osób zatrzymanych
W efekcie zatrzymano za naruszenie przepisów pobytowych w naszym kraju czterech cudzoziemców. Chodzi o dwóch obywateli Gruzji oraz Azera i Tadżyka. "Każdy z mężczyzn, świadcząc usługi jako kierowca, przebywał w Polsce nielegalnie, nie posiadając odpowiedniego, ważnego dokumentu pobytowego" - przekazano w komunikacie Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Co grozi teraz zatrzymanym? Komendant Placówki Straży Granicznej w Warszawie wszczął postępowania administracyjne. Cudzoziemcy zostali zobowiązani do dobrowolnego powrotu z Polski w ciągu 15 dni. Nałożono na nich także zakaz ponownego wjazdu do naszego kraju i innych państw strefy Schengen przez okres 6 miesięcy. Każdy z zatrzymanych został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych za naruszenie przepisów pobytowych w Polsce.
To nie koniec tego typu akcji. Straż Graniczna oraz policja kontynuują swoje działania w celu zapobiegania nielegalnemu pobytowi, ochrony rynku pracy dla legalnie pracujących w Polsce oraz zapewnienia zgodności z przepisami prawnymi.
Źródło: Radio ZET/Straż Graniczna
- Rodzic ukrył podsłuch w zabawce i zostawił w żłobku. Opiekunki zwolnione
- CPK się oddala. Wojewoda zwrócił wniosek o decyzję lokalizacyjną. Lasek tłumaczy
- Już tyle kosztują mieszkania w Warszawie. Burza w sieci. "Kiepski żart"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET