Pracownik z zespołem Downa poniżany w McDonald's. W jego obronie stanął klient
"Żadna osoba nie zasługuje na poniżanie, tym bardziej osoby z niepełnosprawnością" - napisał pan Karol na Facebooku. Mężczyzna opisał sytuację, jakiej był świadkiem w McDonald's. Pracownik restauracji miał wulgarnie odnosić się do swojego kolegi z zespołem Downa. "Zdarzenie nie powinno mieć miejsca" - tłumaczyła WP Finanse Anna Borys-Karwacka, dyrektor ds. relacji korporacyjnych McDonald’s Polska.
"5.06.2020 o godzinie 21:20 byłem klientem Waszej restauracji przy ulicy Górczewskiej 249 w Warszawie. Tak się stało, że przy kasie trafiłem na sytuację, która TOTALNIE mnie zmroziła. Człowiek z zespołem Downa, którego zatrudniacie, prawdopodobnie zrobił coś, czego nie powinien, coś inaczej niż Wasze standardy i procedury określają" - zaczął swoją relację pan Karol.
Wyjaśnił, że pracownicy, prawdopodobnie w reakcji na błąd swojego kolegi z zespołem Downa, zaczęli go w poniżający sposób upominać. Mężczyzna dodał, że sposób, w jaki się do niego odnosili, wywołał u niego "silne wzburzenie".
Kolejny popis Korwin-Mikkego. Porównał Aborygenów do dzieci z zespołem DownaPracownik z zespołem Downa szykanowany przez kolegów w McDonald's
"Nie muszę dodawać, że jeden z pracowników używał słów, które powszechnie uznawane są za wulgarne. Czekając na swoje zamówienie, poprosiłem o rozmowę z Panią kierownik restauracji" - kontynuował autor postu.
Kierowniczka zjawiła się po kilku minutach i przeprosiła mężczyznę. "ALE TO NIE MNIE TRZEBA przepraszać" - dodał pan Karol. Klient wyjaśnił jeszcze, że pracownica była prawdopodobnie pochodzenia ukraińskiego i nie miał pewności, czy go zrozumiała. Podkreśliła także, że "tego typu problemy były zgłaszane wyżej, ale z różnym skutkiem".
Skoro decydujecie się i macie z tego profity i zatrudniacie osoby niepełnosprawne, to róbcie to z całym wachlarzem obowiązków i odpowiedzialności, przyłóżcie się do szkolenia pracowników w temacie, „jak pracować z osobami niepełnosprawnymi
- apelował pan Karol na Facebooku.
"Żadna osoba nie zasługuje na poniżanie, tym bardziej osoby z niepełnosprawnością, co do których Wiecie, że nie staną w kontrataku, które nie odpowiedzą stanowczym NIE. Wykorzystujecie ten fakt i jest to, lekko mówiąc, nieładne!" - napisał.
Były poseł Artur Z. z zarzutami. Jechał autem bez uprawnień, spowodował wypadekSieć się tłumaczy
Do autora postu dotarła Wirtualna Polska. Mężczyzna zaznaczył, że przedstawiciele sieci McDonald's natychmiast skontaktowali się z nim w celu wyjaśnienia sytuacji.
Zdarzenie, które opisał jeden z gości restauracji przy ulicy Górczewskiej w Warszawie, w naszej ocenie nie powinno mieć miejsca i nie jest przez nas akceptowane, czemu daliśmy wyraz w rozmowie z pracownikiem
- tłumaczyła Anna Borys-Karwacka, dyrektor ds. relacji korporacyjnych McDonald’s Polska. Jak dodała, firma "jest zdeterminowana, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności przytoczonego zdarzenia".
Powiedziała również, że po otrzymaniu informacji od klienta sieć rozpoczęła wyjaśnianie sprawy z licencjobiorcą restauracji, który jest bezpośrednim pracodawcą zespołu.
"Dodatkowo cała załoga lokalu otrzyma wsparcie w postaci szkolenia przypominającego zasady współpracy, zarządzania różnorodnością, integracji oraz zapobiegania uprzedzeniom" - oświadczyła Anna Borys-Karwacka.
Podkreśliła, że pracownik, który padł ofiarą nieprzyjemnej sytuacji, jest związany z restauracją od wielu lat, a firma "ceni jego pracę i zaangażowanie". Z mężczyzną ma się spotkać osoba z działu personalnego centrali w celu udzielenia mu odpowiedniego wsparcia.
RadioZET.pl/Wirtualna Polska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET