Warzywa i owoce za półdarmo. Rolnicy ratują plony
Polscy rolnicy stoją w obliczu kryzysu. Ceny skupu warzyw i owoców, takich jak papryka czy ziemniaki, są tak niskie - sięgają kilkudziesięciu groszy za kilogram - że produkcja przestała być opłacalna. W efekcie, aby uratować plony przed zepsuciem, producenci z Lubelszczyzny czy Mazowsza masowo organizują tzw. samozbiory, oferując warzywa prosto z pola za symboliczną złotówkę. Sytuacja ta, według rolników, jest wynikiem nadmiernego importu, zaś według Izb Rolniczych - zbyt dużych krajowych upraw.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie regiony Polski mają największe problemy ze sprzedażą warzyw i owoców.
- Dlaczego rolnicy decydują się na samozbiór jako formę sprzedaży.
- Co jest przyczyną niskich cen skupu warzyw według rolników i izby rolniczej.
- Które śledztwo prowadzi UOKiK w kontekście cen skupu warzyw.
Warzywa za półdarmo. Rolnicy mają kolejny problem
Polscy rolnicy mają kolejny problem. Ceny na skupach owoców i warzyw są na tyle niskie, że produkcja zwyczajnie się nie opłaca. Przykładowo za paprykę jest to kilkadziesiąt groszy za kilogram. Radio ZET ustaliło, że najgorsza sytuacja jest na Mazowszu, Lubelszczyźnie i w woj. świętokrzyskim. Producenci nie mogą sprzedać m.in. śliwek, papryki, cebuli czy ziemniaków.
Coraz więcej gospodarstw decyduje się więc na organizację tzw. samozbiorów - ta polega na sprzedaży warzyw prosto z pola i za naprawdę niską cenę. Żeby plony nie zgniły, mieszkańcy mogą przyjść, samodzielnie nazbierać warzyw i kupić je za symboliczną złotówkę za kilogram.
"To tylko zwrot kosztów"
Rolnicy twierdzą, że takie działanie jest po prostu bardziej opłacalne. Zwłaszcza że w przypadku sprzedaży w skupie dochodzi jeszcze kwestia pracownika, któremu trzeba zapłacić za zerwanie warzyw. Rolnicy zaznaczają, że ta forma sprzedaży to tylko zwrot kosztów i nic na niej nie zarabiają.
W środowisku rodzą się pytania o to, z czego wynika taka sytuacja na polskim rynku warzyw. Według Lubelskiej Izby Rolniczej w kraju uprawia się za dużo warzyw i nikt tego nie kontroluje. Rolnicy twierdzą z kolei, że winny jest nadmierny import tanich warzyw z zagranicy.
UOKiK: Przedsiębiorcy mogą sami ustalać ceny
Sprawie przyjrzał się też Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który zaznacza, że przedsiębiorcy w Polsce mają swobodę w ustalaniu cen. Kontrole prowadzone są tylko w szczególnych przypadkach. Radio ZET dowiedziało się, że na ten moment urząd nie wykrył zmowy w zakresie cen na skupach.
UOKiK potwierdza jednak, że w Wielkopolsce prowadzone jest jedno śledztwo. Dotyczy ono obniżania cen za przyjmowanie miękkich owoców.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET