Ważne polskie miasto bez pociągu nad Bałtyk. "Omijają nasz region"
Wodzisław Śląski nie ma bezpośredniego pociągu nad Morze Bałtyckie. - Takiego problemu nie mają w Raciborzu czy Rybniku - mówi "Dziennikowi Zachodniemu" jeden z mieszkańców. Problem zaczął się kilka lat temu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie połączenia kolejowe utracił Wodzisław Śląski od 2021 roku.
- Dlaczego trasa Chałupki – Wodzisław – Rybnik ma ograniczoną przepustowość.
- Co planuje PKP PLK, by zwiększyć przepustowość linii w regionie.
- Które połączenia międzynarodowe zyskał Wodzisław Śląski w ostatnim czasie.
Wodzisław Śląski wykluczony kolejowo
Jeszcze w 2021 roku z Wodzisławia Śląskiego można było dojechać do Trójmiasta, Świnoujścia, Władysławowa i na Hel. Teraz to niemożliwe. Mieszkańcy czują się wykluczeni komunikacyjnie i skarżą się, że podobnych dylematów nie mają inne śląskie miasta. - Takiego problemu nie mają w Raciborzu, czy Rybniku. Tam są połączenia bezpośrednie, które omijają nasz region. To wykluczenie całego powiatu wodzisławskiego i pobliskiego Jastrzębia-Zdroju, skąd pasażerowie mają najbliżej do Wodzisławia Śląskiego. W sumie około 200 tysięcy mieszkańców - mówi "Dziennikowi Zachodniemu" jeden z pasażerów.
Problemy z bezpośrednimi połączeniami kolejowymi z Wodzisławia Śląskiego na północ Polski narastały od kilku lat. Już w 2022 roku widać było brak spójności w siatce połączeń – pociąg TLK Wydmy, jadąc z Bogumina na Hel, skręcał w Chałupkach na Racibórz, ale wracał już przez Wodzisław Śląski. Obecnie wodzisławianie nie mają nawet możliwości bezpośredniego powrotu znad Bałtyku. W obie strony podróż wymaga minimum jednej przesiadki, najczęściej w Katowicach lub Warszawie, co znacząco wydłuża i komplikuje przejazd.
Jeszcze w 2016 roku z dużym rozmachem zakończono modernizację linii kolejowej z Wodzisławia Śląskiego do Chałupek. Inwestycja warta około 140 mln zł miała być impulsem do rozwoju ruchu pasażerskiego. Rzeczywiście, po torach przestały jeździć składy toczące się z prędkością 20 km/h, a zawieszone wcześniej połączenia osobowe zostały wznowione. Szybko jednak okazało się, że sama modernizacja infrastruktury to za mało.
Mieszkańcy omijani na kolejowej mapie Polski. PKP odpowiada
Linia kolejowa przez Wodzisław Śląski i Chałupki to najkrótsza trasa z Katowic w kierunku Republiki Czeskiej. Kluczowym wąskim gardłem jest odcinek między Wodzisławiem Śląskim a Olzą, gdzie istnieje tylko jeden tor. Pociągi nie mają możliwości mijania się, co znacząco ogranicza liczbę kursów. Jak tłumaczy "Dziennikowi Zachodniemu" Maciej Dutkiewicz z PKP Intercity, "trasa Chałupki – Wodzisław – Rybnik charakteryzuje się niewystarczającą przepustowością". "Zwiększenie liczby pociągów na tej linii może być rozważane w przypadku odbudowania mijanki w Czyżowicach" – zaznacza Dutkiewicz, wskazując, że właśnie dlatego pociąg TLK Wydmy musiał być wcześniej kierowany przez Racibórz. "Zapewniamy kilkanaście połączeń dziennie nad morze z jedną przesiadką. Czas przejazdu najszybszych połączeń trasy o długości 700 km, mieście się w przedziale 6,5 – 7 godzin. Mieszkańcy Wodzisławia Śląskiego otrzymali 27 czerwca możliwość bezpośredniego dojazdu do miejscowości turystycznych na terenie Chorwacji i Słowenii" - dodaje.
Mieszkańcy regionu nie kryją frustracji. "Brakuje mijanki na linii Wodzisław Śląski – Olza, a przede wszystkim drugiego toru. Pociągi nawet nie jadą 80 km/h, a peron w Wodzisławiu jest za krótki" – komentuje jeden z pasażerów. Wskazuje również, że nowe przepisy uniemożliwiają zatrzymywanie się pociągów dalekobieżnych na nieprzystosowanych stacjach.Towarzystwo Entuzjastów Kolei apeluje do władz o zakończenie "systematycznego pomijania" regionu w inwestycjach. W liście do Ministerstwa Infrastruktury i władz PKP domaga się m.in. podniesienia kategorii stacji, wydłużenia peronów do 400 metrów i ich lepszego wyposażenia.
PKP PLK zapowiada działania: "Planujemy odbudowę mijanki w Czyżowicach dla zwiększenia przepustowości linii jednotorowej na odcinku Wodzisław Śląski – Chałupki. Jesteśmy na etapie tworzenia koncepcji projektowej, która będzie stanowić materiał wyjściowy do przygotowania dokumentacji dla głównego zakresu inwestycji. Prace nad koncepcją potrwają do końca sierpnia. Rozpoczęcie prac budowlanych będzie możliwe po pozyskaniu finansowania i zgód administracyjnych w 2026 roku" – informuje "DZ" Katarzyna Głowacka z biura prasowego PKP PLK.
Źródło: Radio ZET/dziennikzachodni.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET