Ważny apel służb, groźne przypadki w Wielkopolsce. "Nielegalne i niebezpieczne"
Co roku problem wypalania traw pojawia się w polskich miejscowościach. Od początku roku było ich w kraju już kilka tysięcy. Policjanci i strażacy w całej Polsce apelują do mieszkańców w tej sprawie. Konsekwencje takiego działania są poważne. Nie tylko dotyczą one zdrowia i życia, ale także problemów z prawem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego wypalanie traw jest szkodliwe dla środowiska.
- Co grozi za wypalanie traw w Polsce.
- Jakie były przypadki pożarów traw w Wielkopolsce w ostatnim czasie.
- Kiedy i jak zgłosić wypalanie traw odpowiednim służbom.
Plaga wypalania traw w Polsce
Zarówno policja, jak i straż pożarna apelują do obywateli i to, by nie wypalać traw. Jest to także przestępstwo, a nie przynosi żadnej korzyści. - Samo wypalanie traw nie użyźnia gleby, nie przyspiesza wzrostu roślin. W rzeczywistości powoduje wyjałowienie gleby, emisję szkodliwych substancji do atmosfery, ale też śmierć wielu zwierząt, zniszczenie ich siedlisk - powiedział reporterowi Radia ZET Miłoszowi Gocłowskiemu rzecznik zachodniopomorskiej straży pożarnej asp. Dariusz Schacht.
Od początku 2026 roku strażacy zanotowali ponad 7 tysięcy przypadków pożarów traw. "Przypominamy: wypalanie traw, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych czy trzcin jest zabronione i grożą za to poważne konsekwencje. Ogień, nawet pozornie kontrolowany, może w kilka chwil wymknąć się spod kontroli i doprowadzić do tragedii. Jeśli widzisz wypalanie traw – zadzwoń pod 112. Twój telefon może zapobiec pożarowi i uratować życie" - przypomina Komenda Główna Policji w komunikacie w mediach społecznościowych.
Niebezpieczne przypadki pożarów w Wielkopolsce
Tylko w ciągu ostatniego tygodnia strażacy z OSP Luboń odnotowali trzy przypadki celowych podpaleń traw. "Zadysponowani zostaliśmy do dwóch pożarów traw. Do pierwszego doszło przy ulicy Świerczewskiej w Poznaniu (Szachty). Tam żywioł strawił około 2 tys. m kw. trawy i zarośli. Kilka godzin później - Luboń Kocie Doły, pożar trzciny i trawy w dwóch miejscach. Pożar został ugaszony przy pomocy tłumic oraz jednego prądu wody. Na miejscu dwa nasze zastępy, Szkoła Aspirantów PSP Poznań oraz policja" - poinformowała przed tygodniem jednostka w poście na Facebooku.
W sobotę do pożaru doszło w Luboniu przy ul. Chemików. Zostały zadysponowane dwa zastępy. Ogień objął powierzchnię około 500 m kw. Przy użyciu tłumic, opryskiwacza i dwóch prądów wody strażakom udało się ugasić pożar. W akcji uczestniczyli również adepci Szkoły Aspirantów PSP Poznań. Za wypalanie traw grozi kara grzywny, ograniczenia wolności, aresztu w przypadku wykroczenia lub nawet do 10 lat pozbawienia wolności, gdy ogień zagraża życiu lub mieniu.
Źródło: Radio ZET/Polska Policja - Facebook/OSP Luboń - Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET