`

Widmo zwolnień nad pracownikami Koksowni "Jadwiga". W mieście braknie ogrzewania?

3 min. czytania
06.03.2026 15:29
Obserwuj nas na Google

Najstarsza koksownia w Polsce na krawędzi likwidacji. Pracownicy zabrzańskiej „Jadwigi” zapowiadają ostre protesty, w tym strajk głodowy, w odpowiedzi na decyzje zarządu JSW KOKS S.A. Widmo zamknięcia zakładu to nie tylko utrata ponad 200 miejsc pracy, ale także poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego Zabrza – koksownia zasila w ciepło m.in. miejski szpital oraz dzielnicę Biskupice.

Koksownia Jadwiga
fot. JSW KOKS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co powoduje likwidację Koksowni 'Jadwiga' i jakie to ma konsekwencje
  • Dlaczego pracownicy Koksowni 'Jadwiga' planują strajk
  • Jakie są działania miasta Zabrze w odpowiedzi na likwidację koksowni
  • Co JSW KOKS S.A. planuje na przyszłość w kontekście Koksowni 'Jadwiga'

Widmo likwidacji Koksowni "Jadwiga"

Należąca do JSW Koksownia "Jadwiga", najstarsze tego typu przedsiębiorstwo w Polsce ma zostać zlikwidowane - alarmują pracownicy zakładu. W praktyce oznacza to zwolnienia ponad 200 osób. - Nie możemy się z tym pogodzić, staniemy na barykadach - mówi Iwona Przybysz z Solidarności 80., a zarazem pracowniczka koksowni. 

- Zarząd wyskoczył jak filip z konopi, wypowiedział umowy z nikim nic nie konsultując. Rząd wie, ale jest głuchy. Nie słucha nas, nie odbywają się żadne komisje trójstronne, nie chcą dialogu ze stroną społeczną. My nie jesteśmy polityczni, jesteśmy związkowcami i pracujemy tutaj. Ja jestem tu zatrudniona 35 lat - dodaje.

Związki zapowiadają strajk

Iwona Przybysz mówi o "bucie" obecnego zarządu. - Jest mi wstyd, to jest po prostu najgorszy zarząd, który działa odkąd tutaj pracuję. Wysłaliśmy do ministra Wojciecha Balczuna pismo z żądaniem odwołania tego zarządu za nieprzemyślane decyzje - mówi. 

- Jeżeli roszczenia, które skierowaliśmy do spółki, nie zostaną spełnione do 10 marca, to w przyszłym tygodniu odbędzie się bardzo duża akcja protestacyjna. Będziemy strajkować aż do skutku, włącznie ze strajkiem głodowym, którego ja podejmę się pierwsza. Nie odpuszczę Koksowni "Jadwiga" i to obiecuję. Zrobimy to, bo koksownicy to są ludzie z charyzmą - zapewnia Iwona Przybysz. 

Jednak ewentualna likwidacja Koksowni "Jadwiga", to ogromny problem nie tylko dla jej pracowników, ale i dla miasta, w którego części może zabraknąć ogrzewania. Przykładem może być Szpital Miejski w Zabrzu, któremu spółka wypowiedziała już umowę na dostawy gazu. 

Wiceprezydent Zabrza: Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji

W sprawie głos zabrał również wiceprezydent miasta Łukasz Kula. - Jako przedstawiciel zarządu miasta mam nadzieję, że uda się utrzymać zakład, jak i miejsca pracy. Ponieważ ten zakład daje duże możliwości rozwojowe w przyszłości, jak i dochód stały dla miasta - powiedział. 

Redakcja poleca

- Miasto jest obecnie w bardzo trudnej sytuacji i każdy zakład, a szczególnie tak duży jest wart wszelkich starań. W tej chwili razem z zarządem są prowadzone działania, aby ten zakład utrzymać. Jeżeli ten zakład zostałby zlikwidowany, zostałyby zamknięte możliwości ogrzewania szpitala i jednostek miejskich. 

Zapewnia, że miasto podjęło już działania prewencyjne i oblicza "ile będzie to kosztować". - Bo ewentualna zmiana tego systemu ogrzewania będzie dla nas dość dużym obciążeniem finansowym - powiedział. 

Oświadczenie JSW KOKS

Oświadczenie w sprawie wydała też spółka JSW KOKS S.A. czytamy w nim, że "obecnie analizowane są różne warianty dotyczące dalszego funkcjonowania spółki w Zabrzu, w tym również poszczególnych jej zakładów". 

Dalej JSW KOKS wyjaśnie, że wypowiedzenie umowy na dostawy gazu zostało złożone na koniec lutego "z umownym 12-miesięcznym okresem wypowiedzenia". "Spółka podkreśla, że kwestie związane z bezpieczeństwem energetycznym mieszkańców są dla niej priorytetowe. Zmiany w funkcjonowaniu zakładu nie spowodują nagłego wstrzymania dostaw ciepła dla mieszkańców dzielnicy Biskupice ani innych części Zabrza" - zapewniono. 

"Sytuacja Spółki jest w dużej mierze konsekwencją wieloletnich, trudnych uwarunkowań rynkowych w sektorze koksu i stali, w tym zmienności cen surowców, spadków popytu oraz rosnących kosztów prowadzenia działalności. W związku z tym prowadzone są działania mające na celu poprawę kondycji Spółki oraz wypracowanie rozwiązań, które zapewnią jej stabilność operacyjną w przyszłości" - dodaje na koniec JSW. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET