Pogłębia się kryzys w JSW. Pracownicy gotowi do strajku. "Brakuje pieniędzy"
Widmo strajku wisi nad Koksownią Przyjaźń. Choć środowy protest został wstrzymany w ostatniej chwili, ponad tysiąc pracowników czeka na „piątek prawdy”. Związkowcy domagają się wypłaty obiecanych premii i gwarancji miejsc pracy w obliczu miliardowych strat JSW. Prezes spółki walczy w Warszawie o fundusze, a pracownicy ostrzegają: jeśli nie będzie konkretów, produkcja w Dąbrowie Górniczej stanie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie czynniki doprowadziły do rozważanego strajku w JSW
- Dlaczego pracownicy Koksowni Przyjaźń boją się o przyszłość zakładu
- Co zadecydowało o zawieszeniu strajku ostrzegawczego w Koksowni Przyjaźń
- Które problemy finansowe wpływają na sytuację w Koksowni Przyjaźń
Gorąco w JSW. Kolejni pracownicy coraz bliżej strajku ostrzegawczego
Zaognia się sytuacja w JSW. W Koksowni Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej miał się odbyć w środę strajk ostrzegawczy. W ostatniej chwili podjęto decyzję o jego zawieszeniu. Związkowcy z zakładu należącego do Jastrzębskiej Spółki Węglowej, liczą na obiecane porozumienie, bo w grę wchodzą premie, podwyżki i utrzymanie miejsc pracy.
Decyzję o zawieszeniu strajku podjęto po interwencji prezesa JSW Bogusława Olekszego. W piątek ma się on spotkać ze związkowcami, a jeszcze w środę walczy w Warszawie o pieniądze dla Koksowni Przyjaźń. Bo to właśnie brak funduszy jest głównym problemem zakładu.
- To nie pracownicy są winni tej sytuacji. Załoga wykonuje 100 procent swoich zobowiązań - mówi Piotr Górecki, szef Solidarności w Koksowni Przyjaźń. Dodaje, że jeśli w piątek nie pojawią się konkrety w związku z premiami i przyszłością zakładu, to związkowcy będą gotowi do strajku.
Napięta sytuacja w Koksowni Przyjaźń
Koksownia Przyjaźń to jeden z największych takich zakładów w Polsce, zatrudnia ponad tysiąc osób. Problemy to efekt spadku sprzedaży koksu, wysokich kosztów i trudnej sytuacji całej Jastrzębskiej Spółki Węglowej po miliardowych stratach.
Przypomnijmy, że pracownicy Koksowni Przyjaźń zorganizowali w piątek manifestację przeciwko przeciwko odebraniu premii i postępującej restrukturyzacji w grupie JSW. Pracownik kopalni i związkowiec Józef Filas mówi, że załoga obawia się nawet likwidacji całego zakładu w ramach restrukturyzacji spółki. Protestujący zwracają uwagę, że wiele osób zarabia najniższą krajową, mimo pracy w trudnych warunkach.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET