"Wiedzieliśmy, że dzieją się rzeczy podejrzane". Kulisy afery w urzędzie wojewódzkim
Znamy szczegóły korupcyjnego procederu, jaki miał miejsce w Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku. To wojewoda pomorska powiadomiła organy ścigania o tym, że jedna z urzędniczek może brać łapówki za przyspieszenie legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce. Policja w tej sprawie zatrzymała na razie pięć osób, w tym urzędniczkę oraz cudzoziemców biorących od ludzi pieniądze i powołujących się na wpływy w urzędzie. Sprawa jest rozwojowa.
Afera korupcyjna w urzędzie wojewódzkim. Znamy szczegóły
- Już od paru tygodni wiedzieliśmy, że w urzędzie wojewódzkim, w wydziale spraw obywatelskich, a dokładnie w jego części dotyczącej legalizacji pobytu cudzoziemców, dzieją się rzeczy podejrzane. Wtedy jeszcze nie mieliśmy pewności, że są nielegalne - mówi Radiu ZET wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz. - Dzisiaj wiemy już trochę więcej, jesteśmy po zatrzymaniu jednej urzędniczki oraz pełnomocników tych osób, które ubiegały się o legalizację pobytu w naszym kraju. Na dzień dzisiejszy wiemy, że ten proceder trwał co najmniej od roku 2022, ale w dalszym ciągu trwają sprawdzenia i być może będziemy za chwilę wiedzieli coś więcej - dodaje Rutkiewicz.
Wojewoda pomorska w rozmowie z Radiem ZET zdradziła, od czego zaczęła się cała sprawa. - Było tak, iż moja pani dyrektor, która jest dyrektorem powołanym już przeze mnie, zgłosiła się do mnie parę tygodni temu z informacją o podejrzeniach w stosunku do co najmniej jednej urzędniczki. Wskazywały one na to, że być może niektóre z decyzji, które są wydawane przez tę urzędniczkę, wydawane są z pewnymi naruszeniami. Po analizie tej sprawy postanowiłyśmy, że zawiadomimy policję i prokuraturę. Doszło do spotkania i do powiadomienia pisemnego organów. I wtedy też dowiedzieliśmy się, że tam pracują już nad tą sprawą - relacjonuje Beata Rutkiewicz. Pomorska policja dziś przekazała, że kobieta na łapówkach mogła zarobić co najmniej 30 tysięcy złotych.
Łapówki za przyspieszenie legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce
Rutkiewicz powiedziała, że szybko po objęciu urzędu zaczęły do niej docierać głosy o istnieniu różnego rodzaju nielegalnych procedur przyspieszających status danej osoby w kolejce do załatwienia sprawy. - Różni pełnomocnicy różnie mieli załatwiane sprawy, różne bywały kryteria, chociaż co do zasady dla wszystkich są one takie same. Więc kilka działań podjęłam już na początku, między innymi zmieniając dyrektora wydziału. Nowym dyrektorem nie bez przyczyny została poprzednia dyrektor wydziału kontroli, mając na uwadze to, że ma doświadczenie, wiedzę i dużo większy ogląd spraw niż taki pojedynczy dyrektor. Została skierowana na to dość trudne i wymagające stanowisko, i ona już sama również podjęła działania takie, które miałyby zapobiegać takim sytuacjom - podkreśla wojewoda pomorska.
Wojewoda zapowiada wprowadzenie nowych działań ochronnych w wydziale spraw obywatelskich, które mają zapewnić przejrzystość i uczciwość procedur. Spośród piątki zatrzymanych przez policję osób cztery trafiły do tymczasowego aresztu, a wobec jednej zastosowano poręczenie majątkowe.
Źródło: Radio ZET/ Maciej Bąk
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET