`

Wielka instalacja obok McDonald's oślepia mieszkańców? "Współczuję tym ludziom"

2 min. czytania
19.11.2024 19:55
Obserwuj nas na Google

Będąc we Wrocławiu, trudno nie zwrócić uwagi na ogromną, świecącą instalację obok McDonald's, która objęła zasięgiem również sąsiedni blok. - Współczuję ludziom z tych mieszkań, światło na okrągło, zwariować można - mówi nam pani Joanna, mieszkanka stolicy Dolnego Śląska. Do sprawy odniosła się również spółdzielnia mieszkaniowa.

McDonald's we Wrocławiu
fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Wrocławski McDonald's stał się hitem internetu?

W październiku mieszkańcy Wrocławia dostrzegli, że restauracja McDonald's przy ulicy Bardzkiej zaczyna się zmieniać. Rezultat prowadzonych prac dostrzeżono po około miesiącu. Przy lokalu powstała świetlista instalacja, która mieni się jaskrawymi kolorami. Ukazano na niej kilka domków, bloków, pejzaże z polami. Widoczne są również chmury i słońce. Iluminacje zainstalowano także na budynku lokalu. Restauracje ozdabiają świecące panele i olbrzymie frytki. "Kto narzeka, że listopad jest szary i bezbarwny, niech zawita na Bardzką. Nas osobiście cieszy, że McDonald's pokolorował trochę rzeczywistość. Przecież na co dzień nie zawsze jest kolorowo... A tu po sąsiedzku zrobiło się tak optymistycznie, że aż chce się uśmiechać. To wprawdzie tylko na chwilę, że bo instalacja nie jest na stałe" - napisano na profilu "Nasze Południe", na którym znajdują się informacje z życia Spółdzielni Mieszkaniowej Wrocław-Południe. Ostatnim elementem kolorowej konstrukcji są multimedialne pokazy wyświetlane na sąsiednich budynkach. To one wywołują najwięcej kontrowersji. 

Spór o kolorowe światła na bokach. "Czuję się jak w bajce"

Nagrania świecącej w nocy iluminacji pojawiają się już w mediach społecznościowych. Biorąc pod uwagę zamieszczane komentarze, zdania na ten temat są mocno podzielone. "Jako mieszkanka to jestem bardzo zadowolona, czuję się jak w bajce, a tym, co się nie podoba, niech tego nie oglądają. Ludziom wiecznie coś się nie podoba" - napisała jedna z komentujących. "Jak wam przeszkadza coś takiego to rozważcie przeprowadzkę do lasu. Chociaż tam pewnie będzie wam przyroda przeszkadzać..." - dodał kolejny internauta. Niektórzy nie są jednak tak pozytywnie nastawieni do nowej atrakcji. "Jak coś takiego mogło się w ogóle wydarzyć? W jakiej głowie to się wykluło? Nie wierzę w to, co widzę" - stwierdziła pani Katarzyna. "Gdybym tam mieszkał, byłbym zachwycony tym oświetleniem wieczorem... Pytanie, kto na to pozwolił" - skomentował ironicznie pan Marcin.

Do sprawy odniosła się już wcześniej administracja osiedla IV Gaj i spółdzielnia mieszkaniowa Wrocław-Południe. Zapewniono, że "technologia mappingu pozwala na wykluczenie wszystkich okien z obszaru projekcji, co zapewni, że światło nie będzie wpadać do mieszkań ani powodować dyskomfortu dla mieszkańców". Podkreślono również, że w pierwszych dniach światło mogło przeszkadzać mieszkańcom, ponieważ technologia ta wymagała odpowiedniej kalibracji. Warto podkreślić, że lokal zostanie otwarty w środę (20 listopada) o godz. 7:00 rano, a sama instalacja  pozostanie na miejscu jeszcze przez kilka dni. "Na miejscu czeka na was niespodzianka - restauracja rozbłyśnie tysiącem świateł, tworząc niezapomnianą atmosfer" - zapewniono na profilu lokalu.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET