`

Wielki pożar w Ząbkach. Prokuratura podała prawdopodobną przyczynę

2 min. czytania
30.01.2026 15:49
Obserwuj nas na Google

Pożar w Ząbkach, który gasiło 60 zastępów straży pożarnej, wstrząsnął całą okolicą. Jak przekazała w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie prok. Karolina Staros, ustalono najbardziej prawdopodobną przyczynę zdarzenia.

Ząbki
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były skutki pożaru w Ząbkach 3 lipca ub.r.
  • Jakie są ustalenia prokuratury w sprawie pożaru.
  • Co wskazano jako najbardziej prawdopodobną przyczynę pożaru.

Ząbki. Prokuratura podała prawdopodobną przyczynę pożaru

Do pożaru w podwarszawskich Ząbkach doszło 3 lipca ub.r. Tego dnia po godzinie 19 zapaliło się tam poddasze bloku. Ogień objął trzy połączone ze sobą budynki. Strażacy, którzy przeszukali wszystkie pomieszczenia, nie znaleźli ofiar, nie ucierpiały także zwierzęta.

Trzy osoby, które znajdowały się na zewnątrz obiektu, doznały "bardzo lekkich urazów” i nikt nie trafił do szpitala. Poszkodowanych zostało też trzech ratowników, w tym dwóch funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej.

Jak przekazała w piątek rzecznik  Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie prok. Karolina Staros, prokuratura uzyskała opinię Zakładu Badania Przyczyn Pożarów i Rozpoznawania Zagrożeń Akademii Pożarniczej w Warszawie w sprawie pożaru.

Redakcja poleca

Prokuratura o dramatycznym pożarze w Ząbkach

Z wniosków wynika, że nie ustalono przyczyny pożaru, jednakże jako najbardziej prawdopodobną przyczynę pożaru wskazano zaprószenie ognia. - Wykluczono natomiast podpalenie - podała prok. Karolina Staros. Podkreśliła też, że nie ma dowodów wskazujących, aby na fakt zaistnienia pożaru miało wpływ działanie bądź zaniechanie człowieka, a zainicjowanie procesu spalania nie miało miejsca w pomieszczeniach poddasza tylko w przestrzeni pomiędzy elementami poszycia dachu skośnej części nad jednym z lokali mieszkalnych.

Fot. Adam Burakowski/East News

"Nie stwierdzono nieprawidłowości w przestrzeganiu przepisów przeciwpożarowych przez zarządcę obiektu, stwierdzono natomiast, że w procesie budowlanym przedmiotowego budynku nie uwzględniono zaleceń rzeczoznawcy w zakresie zabezpieczeń przeciwpożarowych dotyczących wyciągnięcia grodzi przeciwpożarowych ponad poszycie dachu, jednakże w okresie kiedy ten proces budowlany trwał konstrukcja grodzi nie była obowiązkowa, a zalecenia rzeczoznawcy ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych nie były wiążące" - poinformowała prokuratura.

Zaznaczyła też, że pożar spowodował realne i bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców z kondygnacji, których lokale bezpośrednio sąsiadowały z przestrzenią poddasza nieużytkowego, a także z tychże kondygnacji oraz garażu podziemnego pod klatką nr II, gdzie pożar rozprzestrzenił się szachtami instalacyjnymi. "Nie ustalono, aby inne dodatkowe czynniki doprowadziły do zainicjowania procesu spalania" - podsumowała prokuratura.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET