`

Wielki protest rolników 20 marca. "Warszawa musi radzić sobie sama"

2 min. czytania
19.03.2024 19:08
Obserwuj nas na Google

W środę 20 marca odbędzie się ogromny ogólnopolski protest rolników. Media donoszą, że tym razem stołeczna policja nie wystąpiła do KGP z prośbą o pomoc w zabezpieczaniu demonstracji. - Warszawa będzie musiała radzić sobie sama - powiedział wysoki rangą oficer mazowieckiej policji.

Na środę 20 marca zapowiedziany jest kolejny protest rolników. Demonstracje odbędą się w całej Polsce. Jednak portal o2.pl podaje, że niemały problem może mieć Warszawa. Stołeczna policja tym razem nie wystąpiła do KGP z prośbą o pomoc w zabezpieczaniu miasta. 

Protest rolników 20 marca. "Warszawa musi radzić sobie sama"

- Warszawa będzie musiała radzić sobie sama, własnymi siłami, bo tym razem protesty są rozproszone. W skali kraju do zabezpieczeń rzuconych zostanie kilkanaście tysięcy policjantów - powiedział w rozmowie z o2.pl wysoki rangą oficer mazowieckiej policji. 

ZOBACZ TAKŻE: Protest rolników i blokady na drogach [MAPA]

Doniesienia potwierdził też insp. Robert Szumiata, rzecznik prasowyKomendy Stołecznej Policji. Ten przekazał, że w odróżnieniu od protestów sprzed dwóch tygodni KSP nie wystąpiła do komendy głównej z prośbą o wydzielenie dodatkowych sił i środków do zabezpieczania stolicy. 

Redakcja poleca

Katarzyna Nowak, rzeczniczka Komendy Głównej Policji powiedziała, że w całym kraju zaplanowanych jest około 600 protestów. Wszystkie garnizony policji są gotowe do działania. Powołano też centrum operacyjne koordynujące manifestacje. W razie wystąpienia spornych sytuacji interweniować będą specjalne zespoły konfliktowe.

Zamieszki podczas protestów rolników w Warszawie

Przypomnijmy, że ostatni protest rolników w Warszawie odbył się 6 marca. Wówczas emocje sięgnęły zenitu, na ulicach doszło do zamieszek, a pod Sejmem nawet do ostrych starć. W stronę policjantów rzucano kostką brukową - w odpowiedzi funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego.

Sytuacja stała się pożywką dla sporu politycznego pomiędzy rządzącą koalicją a prawicową opozycją. Politycy, głównie związani z PiS, twierdzili, że rząd wykorzystał policję do brutalnego stłumienia protestów. Obóz władzy dementował te doniesienia i chwalił postawę funkcjonariuszy, którzy reagowali na zagrożenia.

Źródło: Radio ZET/o2.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET