Wybory rektora warszawskiej uczelni w cieniu oskarżeń o mobbing
Kontrowersje wokół wyborów rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Startującą w wyborach prorektor zajmowała się komisja antymobbingowa na wniosek dwóch pracownic WUM. Rada uczelni zwróciła się do ekspertów prawa o opinię w sprawie „dopuszczalności kandydowania […] osoby dopuszczającej się mobbingu”. W tej sprawie również trafił do sądu pozew o zadośćuczynienie, a do prokuratury – zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Ponad rok temu piastująca stanowisko kwestora uczelni Jolanta Ilków oraz jej zastępczyni Grażyna Majewska oskarżyły o mobbing prorektor WUM do spraw personalnych i organizacyjnych Agnieszkę Cudnoch-Jędrzejewską. Zgłoszenie na mocy decyzji rektora trafiło do Rektorskiej Komisji Antymobbingowej, która zajęła się jego rozpatrzeniem. W grudniu ubiegłego roku wydała opinię. Stwierdziła, że w sprawie wystąpiły „zjawiska o charakterze niepożądanym, noszące znamiona mobbingu”. Jednakże zdaniem Komisji, nie można było mówić w tym przypadku o mobbingu zdefiniowanym w art. 94(3) kodeksu pracy. Nie dopatrzono się bowiem elementu uporczywości i długotrwałości zachowań, które to przesłanki są niezbędne dla uznania zachowania za mobbing w rozumieniu definicji ustawowej.
Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika, lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie, lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników
W opinii czytamy: „Komisja, biorąc pod uwagę wszystkie dowody zgromadzone w sprawie, a także wyjaśnienia obu Stron, stwierdziła występowanie zjawisk o charakterze niepożądanym m.in. w postaci długotrwałego i nierozwiązanego konfliktu powstałego na tle reorganizacji kwestury, niewłaściwej komunikacji pomiędzy Panią prof. Agnieszką Cudnoch-Jędrzejewską a Panią Jolantą Ilków, bezpodstawnej krytyki pracy Pani Jolanty Ilków, utrudniania wykonywania zadań, zlecania przez Panią prof. Agnieszkę Cudnoch-Jędrzejewską czynności mogących wywołać dodatkowy stres w pracy i poczucie poniżenia, z których część zawiera elementy mobbingu. Konflikt między Stronami w dacie zgłoszenia mobbingowego przybrał już postać konfliktu personalnego” – oceniła uczelniana komisja.
Opinia pięciu profesorów
Ilków i Majewska nie zgodziły się z tą opinią. Przekonywały, że działania i zachowania prorektor spowodowały wymierny uszczerbek na ich zdrowiu. Rektor skierował więc tę skargę do komisji, która podtrzymała swoje wcześniejsze stanowisko.
Zgłaszające mobbing wystąpiły ze swoją sprawą do Rady Uczelni. Ta poprosiła o ekspertyzę pięciu profesorów prawa z czterech szkół wyższych: Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Łódzkiego, Uniwersytetu Śląskiego i Uniwersytetu Wrocławskiego.
W ekspertyzie datowanej na 1 marca profesorowie stwierdzili, że „osoba, dopuszczająca się mobbingu może kandydować i być wybrana na urząd Rektora WUM, o ile spełnia pozostałe przesłanki ustawowe i statutowe, w tym nie została w związku z tymi praktykami ukarana dyscyplinarnie lub skazana wyrokiem sądu. Wybór na urząd Rektora WUM osoby dopuszczającej się mobbingu może prowadzić i najprawdopodobniej doprowadzi do naruszenia dobrego imienia (renomy) WUM, gdy okoliczność ta zostanie ujawniona. Wybór na urząd Rektora WUM osoby dopuszczającej się mobbingu budzi zasadnicze wątpliwości, z uwagi na obowiązki Rektora jako organu WUM (pracodawcy), w zakresie przeciwdziałania mobbingowi, co do legitymacji moralnej, skuteczności i wiarygodności w wypełnianiu tych obowiązków. Wybór na urząd Rektora WUM osoby dopuszczającej się mobbingu budzi wątpliwości dotyczące pełnienia tej funkcji przez osobę, która naruszyła takimi zachowaniami obowiązki pracownicze” – napisali profesorowie.
Dodali jednocześnie, odnosząc się do wniosków opinii Rektorskiej Komisji Antymobbingowej, że „co najmniej kilka zachowań” opisanych w opinii i przypisywanych prorektor, stanowi „mobbing sensu stricto”. Eksperci wskazali w tym kontekście, jako przykład, „sporządzanie czasochłonnych raportów”.
„Po pierwsze bowiem, raporty te są prawdopodobnie zbędne, a więc sporządzanie ich już samo w sobie można odczytywać jako rodzaj szykany. Po drugie, są czasochłonne, a więc utrudniają wykonywanie innych obowiązków. Po trzecie wreszcie, podważają one kompetencje pani Kwestor, traktując ją jako osobę wymagającą stałego nadzoru, a więc niegodną zaufania” – ocenili.
Pełnomocniczka komentuje
Zwróciliśmy się o komentarz Agnieszki Cudnoch-Jędrzejewskiej w tej sprawie. W jej imieniu na pytania Radia ZET odpowiedziała adwokat Zuzanna Miąsko z kancelarii Dubois i Wspólnicy. Zapewniła, że prorektor będzie kandydować w kwietniowych wyborach na WUM, bo spełnia ku temu wszystkie wymogi formalno-prawne i merytoryczne.
„Pani Prof. dr hab. Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska padła ofiarą bezprawnych pomówień, które nie znajdują żadnego oparcia w faktach” – przekazała nam we wtorek jej pełnomocniczka. „Pani Kwestor Jolanta Ilków wyrażała dezaprobatę w przedmiocie stanowiska Władz Rektorskich WUM dotyczącego reform i usprawnień na WUM, nie godziła się na wdrożenie zmian organizacyjnych w kierowanym przez Nią Pionie Kwestury. Pani Profesor Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska była odpowiedzialna za wdrażanie owych zmian. Powyższa stanowczo prezentowana przez Panią Kwestor dezaprobata, wpływała na relacje z Panią Profesor Agnieszką Cudnoch-Jędrzejewską, co Pani Profesor wielokrotnie sygnalizowała JM Rektorowi WUM i Ombudsmanowi WUM. W związku z wielomiesięcznym naruszaniem dobrego imienia i godności Pani Profesor został skierowany pozew o ochronę dóbr osobistych” – oceniła mecenas Milsko.
Dodała następnie, że wspomniana ekspertyza profesorów prawa „została Pani Profesor udostępniona kilkanaście godzin temu”.
„Ekspertyza ta ma charakter teoretyczny i w żaden sposób nie dotyczy Pani Profesor Agnieszki Cudnoch-Jędrzejewskiej, bowiem nie ciążą na Niej zarzuty stosowania praktyk mobbingowych. Postępowanie toczące się przed Rektorską Komisją Antymobbingową na podstawie pomówień sformułowanych przez Panią Jolantę Ilków ostatecznie zakończyło się niestwierdzeniem mobbingu” – napisała adwokat w imieniu prorektor uczelni.
Stanowisko WUM
Wysłaliśmy pytania do Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, z prośbą o komentarz władz uczelni do pojawiających się zarzutów i oskarżeń.
Marta Wojtach, dyrektor do spraw komunikacji WUM zapewniła, że rektor nie jest uczestnikiem tego sporu. „Zaistniała sytuacja niewątpliwie jednak pokazuje, że obszar spraw personalnych, za który paradoksalnie odpowiada obecnie – będąca stroną konfliktu – prorektor, jak również kandydatka na rektora WUM, jest słabym ogniwem, które wymaga najszybszej poprawy” – czytamy w przekazanej Radiu ZET odpowiedzi.
„Zapewniam, że rektor podjął w tej sprawie wszelkie możliwe działania przewidziane prawem oraz regulacjami wewnętrznymi uniwersytetu. Niezależne od kampanii wyborczej, która się aktualnie toczy rektor ma obowiązek chronienia swoich pracowników i rozstrzygania spraw zgodnie z prawem i regulaminami uczelni, co czyni z poszanowaniem każdej ze stron” – odpisała Wojtach.
Sprawa w sądzie i prokuraturze
Pod koniec lutego Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska skierowała do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew przeciwko Jolancie Ilków, domagając się 200 tysięcy złotych zadośćuczynienia za naruszenie dobrego imienia.
Z kolei 2 marca Ilków skierowała do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota zawiadomienie o możliwości popełnienia przez Cudnoch- Jędrzejewską przestępstwa z art. 218 Kodeksu karnego, mówiącego o uporczywym naruszaniu praw pracownika.
„Kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa pracownika, wynikające ze stosunku pracy, lub ubezpieczenia społecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.
Zdaniem Ilków przestępstwem był nie tylko rzekomy mobbing, który stanowił przedmiot badania Rektorskiej Komisji Antymobbingowej, ale także dalsze zachowania przełożonej, w tym wniesienie pozwu.
– Nie zgadzam się z opinią Rektorskiej Komisji Antymobbingowej – powiedziała Ilków w rozmowie z Radiem ZET. – Istnieją wyroki sądów, że nawet trzykrotne zachowania mobbingowe są traktowane jako uporczywe i w konsekwencji prowadzą do uznania mobbingu w myśl Kodeksu pracy – dodała. – Jako główna księgowa uczelni mam prawo do powiadomienia organów uczelni, które będą wydawać opinię o kandydatach w wyborach na rektora WUM o zaistniałych faktach – podkreśliła.
Rada Uczelni Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego ma zająć się ekspertyzą pięciu profesorów w najbliższy czwartek.
Źródło: Radio ZET
"Sprostowanie
Na stronie www.wiadomosci.radiozet.pl w materiale prasowym zatytułowanym „Wybory rektora warszawskiej uczelni w cieniu oskarżeń o mobbing", opublikowanym w dniu 19.03.2024 r. rozpowszechniono informacje wymagające sprostowania.
Rada Uczelni WUM zwróciła sie do ekspertów prawa o ekspertyzę w sprawie „dopuszczalności kandydowania w wyborach na Rektora WUM osoby, wobec której ciążą zarzuty stosowania praktyk mobbingowych", a nie „osoby dopuszczającej się mobbingu".
Rektorska Komisja Antymobbingowa WUM stwierdziła, iż Pani Profesor Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska nie stosowała mobbingu, a zatem na Pani Profesor Agnieszce Cudnoch-Jędrzejewskiej nie ciążą zarzuty stosowania praktyk mobbingowych.
Pani Profesor Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska skierowała powództwo o ochronie dóbr osobistych względem osoby, która pomawia Ją o mobbing. Pani Profesor domaga się przeprosin i zapłaty kwoty 20 tysięcy złotych na wskazany cel społeczny, ale nie domaga się zadośćuczynienia pieniężnego na swoją rzecz.
adw. Zuzanna Miąsko
z up. Agnieszki Cudnoch-Jędrzejewskiej"