`

Wielkie zmiany w WOŚP. Owsiak właśnie to ogłosił. "Ja swoje zrobiłem"

3 min. czytania
19.11.2025 08:48
Obserwuj nas na Google

Prezes WOŚP, Jerzy Owsiak, ogłosił w rozmowie z PAP, że zmienia swoją rolę w fundacji, choć pozostanie na stanowisku prezesa. Zapowiada spokojne przekazywanie obowiązków zespołowi i przyznaje, że wieloletni hejt odcisnął na nim duże piętno.

fot. Piotr Kamionka/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany wprowadza Jerzy Owsiak w funkcjonowaniu WOŚP.
  • Dlaczego Jerzy Owsiak ogranicza swoją ingerencję w codzienne prace fundacji.
  • Jak Jerzy Owsiak zamierza uczestniczyć w przyszłych Finałach WOŚP i Pol’and’Rock Festival.
  • Co wpłynęło na decyzję Owsiaka o ograniczeniu udziału w codziennej pracy fundacji.

Zmiana roli Jerzego Owsiaka w WOŚP

Prezes Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, Jerzy Owsiak, poinformował, że fundacja wchodzi w nowy model pracy, w którym większa odpowiedzialność spoczywa na zespole WOŚP. Podkreślił, że ogranicza ingerencję w codzienne działania.

- Orkiestra przechodzi na nowy styl pracy zmierzający do usamodzielnienia się zespołu. Staram się już jak najmniej wtrącać w bieżące prace. Po ostatnich atakach hejterskich nie przychodziłem do fundacji przez ponad tydzień - podkreślił Owsiak.

Redakcja poleca

"Ja swoje zrobiłem". Deklaracja Jerzego Owsiaka

Zapytany o dalsze kierowanie WOŚP, Owsiak odpowiedział, że nadszedł czas podsumowania. - Pierwszy raz powiem "ja", bo zawsze mówiłem "my robimy". A więc - ja swoje zrobiłem. I jestem z tego wszystkiego mega dumny. Pozostanę prezesem zarządu WOŚP - to funkcja, którą będę pełnić do śmierci. Ale zamierzam zmienić swój sposób obecności w fundacji. Nie chcę być dla zespołu upierdliwym, zgrzybiałym gościem przygniecionym zmartwieniami - zaznaczył. 

Podkreślił, że nadal będzie obecny podczas Finałów WOŚP i na scenie Pol’and’Rock Festival. - Będę dalej biegać na Finałach i wchodzić na scenę festiwalu Pol’and’Rock, a jednocześnie chcę, by to inni w fundacji podejmowali decyzje. Mam zamiar funkcjonować niekolizyjnie - powiedział Owsiak. 

Owsiak o "spokojnym, przemyślanym wychodzeniu" z codziennej pracy

Jerzy Owsiak określił zmianę swojej roli jako proces rozłożony na lata. - Zacząłem porządkować gabinet, zdjąłem część obrazów. Zawsze było tutaj mnóstwo rzeczy. Teraz jest luźniej. Przygotowuję to miejsce, aby być może ktoś jeszcze tu siedział. Nie trzeba być dyrygentem do samego końca. Fundacja jest już dorosła, 70 pracujących tu osób jest w stanie to wszystko dźwignąć - podsumował. 

Hejt wobec Jerzego Owsiaka. "Nie mówimy o miesiącach, ale o latach"

Szef WOŚP przyznał, że na decyzje wpływ miała również skala hejtu. - Nie mówimy o miesiącach, ale o latach walenia we mnie. Wspomniał o wideo nagranym na prośbę nauczycielki dla jej uczniów. - Stanąłem przed kamerą w fundacji i opowiedziałem o sobie, jak mnie to boli. Przez dziesięć minut mówiłem o wszystkim, czego doświadczyłem. O tym, że kiedy czytałem groźby śmierci, to czułem, że kurczy mi się serce, jakby kula przeszła mi przez piersi. I myśl, że przeczyta to moja żona, nasze córki - podkreślił. 

Owsiak przytoczył także incydent związany z pomalowaniem ogrodzenia przy jego domu. - Fala nienawiści wylewa się nieprzerwanie. Pomalowali ogrodzenie na naszej działce. Podjeżdżamy z żoną i widzimy coś takiego. Przed oczami filmy o nazistowskich Niemczech. Przesłanie było jasne - dziś to, jutro może być znacznie gorzej - powiedział Owsiak. 

Przygotowania do 34. Finału WOŚP

Owsiak zapewnił, że prace nad 34. Finałem WOŚP przebiegają zgodnie z planem. Wydarzenie odbędzie się 25 stycznia 2026 roku, a zbiórka poświęcona będzie diagnostyce i leczeniu chorób przewodu pokarmowego u dzieci.

- Chociaż jestem mniej widoczny, to przygotowania do Finału idą pełną parą. Mamy już wydrukowane 40 mln 8 tys. naklejek z czerwonym serduszkiem. Medale i koszulki dla biegu "Policz się z cukrzycą" są gotowe. W ubiegłym roku wzięło w nim udział 8 tys. osób, w tym chcemy 10 tys.. Zarejestrowało się prawie 1700 sztabów. Gra z nami cały świat - podsumował. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET