Władze Szczecina gotowe na najgorszy scenariusz. "To byłaby katastrofa"

2 min. czytania
13.06.2024 11:19
Obserwuj nas na Google

W 2022 roku wydarzyła się jedna z największych katastrof ekologicznych w historii współczesnej Polski. W wyniku zakwitnięcia złotych alg doszło do masowego wyginięcia ryb w Odrze. Czy ta sytuacja może powtórzyć się w czasie trwania finału regat The Tall Ship Races w Szczecinie?

fot. Albin Marciniak/East News

Czy złote algi powrócą do Szczecina?

W ostatnich tygodniach w mediach pojawiły się informacje o kilku ogniskach złotej algi po polskiej stronie Odry. Setki śniętych ryb przypomniały o wydarzeniach z lata 2022 roku, kiedy doszło do jednej z największych katastrof we współczesnej historii rzek europejskich. Mimo że algi nie zakwitły jeszcze w okolicach Szczecina, to istnieje prawdopodobieństwo, że toksyczne glony uaktywnią się na czas trwania największych regat w regionie.

- Liczymy się z tym, że zła sytuacja na Odrze, szczególnie zachodniej, może wystąpić również w tym roku - tym bardziej że synoptycy zapowiadają wyjątkowo gorące lato - powiedział "Głosowi Szczecińskiemu" Mirosław Pieczykolan, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Ludności.

Lokalni radni zaznaczają, że śnięte ryby na powierzchni Odry w czasie trwania regat The Tall Ship Races będą nie tylko katastrofą ekologiczną, ale także wizerunkową dla miasta. To właśnie w czasie corocznych zlotów żagli Szczecin odwiedza najwięcej turystów z regionu.

- Powtórka ze skażenia Odry w tym czasie byłaby dla miasta nie tylko katastrofą ekologiczną, ale i wizerunkową. Jakby to wyglądało, gdyby śnięte ryby zatrzymywały się na moście pontonowym na wysokości Wałów Chrobrego? - tłumaczył "Głosowi" szczeciński radny Stanisław Kaup.

Redakcja poleca

Miasto przygotowuje się na lato

Szacuje się, że w 2022 roku, w wyniku zakwitnięcia toksycznych glonów, w Odrze mogło wyginąć nawet kilkaset ton ryb. Z tego powodu jakość wód Odry, także w Szczecinie, jest stale monitorowana. Jak zaznacza wicewojewoda zachodniopomorski Bartosz Brożyński, na razie nic nie wskazuje na to, aby w czasie regat miałaby się powtórzyć katastrofa sprzed dwóch lat.

- Pracują trzy zespoły. Zespół ministerialny, międzywojewódzki i regionalny. Na razie nie ma żadnych niepokojących sygnałów - cytuje wojewodę "Głos Szczeciński".

Źródło: Radio ZET/Głos Szczeciński

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET