`

Zosia wypadła z 11. piętra. Nowe informacje o stanie zdrowia 5-latki

2 min. czytania
30.06.2026 15:50
Obserwuj nas na Google

5-letnia Zosia wypadła z 11. piętra wieżowca we Włocławku. Przeżyła, ale w ciężkim stanie trafiła do szpitala w Bydgoszczy. Jak przekazała nam rzeczniczka placówki, dziewczynka została przeniesiona z oddziału intensywnej terapii.

LPR lądował po upadku Zosi z 11. piętra
fot. Straż Pożarna Włocławek

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie obrażenia odniosła Zosia po upadku z 11. piętra.
  • Dlaczego matka Zosi usłyszała zarzuty.
  • Co zdecydował sąd w sprawie tymczasowego aresztowania matki.

Włocławek. 5-latka wypadła z 11. piętra

Do zdarzenia doszło 5 czerwca w wieżowcu przy ul. Wiejskiej we Włocławku. 5-letnia Zosia wypadła z 11. piętra budynku, doznając przy tym poważnych obrażeń, w tym licznych złamań. Na miejscu interweniował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował dziewczynkę do szpitala w Bydgoszczy. Tam w ciężkim stanie trafiła na dziecięcy oddział intensywnej opieki. 

Jak przekazała nam rzeczniczka prasowa Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy Marta Laska, 5-latka jest nadal hospitalizowana, jednak przeniesiono ją na inny oddział. - Dziewczynka przebywa cały czas w szpitalu. W tej chwili przebywa w klinice chirurgii dziecięcej, gdzie została przeniesiona z oddziału intensywnej terapii. Lekarze określają jej stan jako ciężki, ale stabilny - powiedziała w rozmowie z portalem RadioZET.pl przedstawicielka bydgoskiej lecznicy. 

Redakcja poleca

Matka usłyszała zarzuty

Matka dziewczynki Wiktoria D. w chwili zdarzenia miała spać. Według prokuratury była pod wpływem alkoholu i marihuany. Usłyszała zarzuty dotyczące nie tylko narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu swojej 5-letniej córki, ale też posiadania marihuany. Wiktoria D. przyznała się do winy i złożyła obszerne wyjaśnienia. 

Sąd Rejonowy we Włocławku nie zgodził się na tymczasowe aresztowanie Wiktorii D. Po zażaleniu ze strony włocławskiej prokuratury Sąd Okręgowy zdecydował o zastosowaniu wobec niej dozoru policji. Matka Zosi musi stawiać się trzy razy w tygodniu na komendzie oraz zawiadamiać o każdorazowej zmianie miejsca pobytu, zamierzonym wyjeździe oraz o terminie powrotu. Ma również zakaz kontaktowania się i zbliżania na 50 m do świadka, Magdaleny P. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET