Tragedia na Malcie. Runęła część słynnego łuku skalnego, nie żyje 26-letni turysta
Na Malcie doszło do tragicznego wypadku. Część popularnej formacji skalnej na wyspie Comino runęła wprost na wypoczywających w pobliżu ludzi. Pod gruzami zginął 26-letni mężczyzna, a kolejna osoba została ciężko ranna. Śledczy podejrzewają, że do katastrofy przyczynił się skrajnie nieodpowiedzialny ruch innego wczasowicza.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do wypadku na Malcie, w którym zginął turysta.
- Co było bezpośrednią przyczyną naruszenia łuku skalnego.
- Dlaczego formacje skalne na Malcie są szczególnie niebezpieczne.
- Jakie środki podjęto po wypadku w celu zapewnienia bezpieczeństwa turystom.
Tragiczny wypadek na Malcie. Runął fragment łuku skalnego, nie żyje turysta
Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotni wieczór, 27 czerwca, ok. godz. 19 na niewielkiej wysepce Comino, zlokalizowanej na północny zachód od Malty. Część słynnego łuku skalnego, znanego jako „Kissing Elephants” niespodziewanie oderwała się i runęła do morza.
W momencie osunięcia się mas skalnych, bezpośrednio pod formacją, na skuterze wodnym znajdował się 26-letni obywatel Chin. Odłamki głazu uderzyły w mężczyznę, przygniatając go pod powierzchnią wody. Jak relacjonuje lokalny dziennik „Times of Malta”, natychmiast zmobilizowano służby ratunkowe, w tym wyspecjalizowanych płetwonurków. Operacja poszukiwawcza trwała kilkadziesiąt godzin i została zakończona dopiero w niedzielny wieczór, kiedy odnaleziono i wyciągnięto z wody ciało zmarłego 26-latka.
W pobliżu na drugim skuterze wodnym była także 27-letnia Chinka. Kobieta doznała bardzo poważnych obrażeń ciała i natychmiast została przetransportowana do szpitala. Choć jej stan określano jako ciężki, lekarze przekazali mediom informacje, że jej życiu nie zagraża obecnie niebezpieczeństwo.
Przyczyną tragedii mógł być bezmyślny skok Amerykanina
Z ustaleń śledczych wynika, że bezpośrednią przyczyną naruszenia stabilności formacji skalnej mógł być bezmyślny wyczyn innego turysty. Chwilę przed osunięciem się głazów 32-letni obywatel Stanów Zjednoczonych zdecydował się na skok do morza z wierzchołka wspomnianego łuku skalnego. Amerykanin również wpadł do wody, jednak zdołał uniknąć przygniecenia przez odłamki. Został szybko wyciągnięty z fal przez załogę przepływającej obok łodzi i nie wymagał dalszego leczenia w placówce medycznej.
W związku ze śmiercią młodego mężczyzny maltański magistrat podjął natychmiastową decyzję o wszczęciu oficjalnego i szczegółowego dochodzenia. Lokalne służby i śledczy skrupulatnie badają wszelkie okoliczności, które doprowadziły do tej niewyobrażalnej tragedii. Media na Malcie przypominają jednocześnie, że to nie pierwszy tego typu problem w regionie. Kruche i podatne na erozję formacje skalne wzdłuż tamtejszego wybrzeża wywołują coraz większy niepokój ekspertów oraz władz. Ze względu na realne zagrożenie dla zdrowia i życia wczasowiczów, w ostatnich latach podjęto decyzję o całkowitym wygrodzeniu i zabezpieczeniu kilku najbardziej niestabilnych i niebezpiecznych miejsc na wyspach.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET